piątek, 26 listopada 2010

Kolejne posiedzenie rady nadzorczej

Właśnie otrzymałem materiały na kolejne posiedzenie Rady Nadzorczej.
Oprócz niezrealizowanych poprzednio punktów Przewodniczący dopisał kilka nowych punktów w części początkowej.

Te niezrealizowane poprzednio to:

4.Informacja o aktualnym stanie inwestycji Belgradzka 14
5.Zatwierdzenie protokołów nr 11,12,13,14,15, z poprzednich posiedzeń rad nadzorczych.
6.Informacja o aktualnym stanie inwestycji Belgradzka 14
7.Omówienie tematu zmiany statutu SM
8.Podstawy prawne "klauzul poufności" w umowach SM
9.Informacja o lustracji
10.Omówienie zasad pracy Rady Nadzorczej i jej członków
11.Omówienie spraw sądowych prowadzonych przez SM przy Metrze
12.Zmiana zasad wynagradzania Zarządu
13.Rozpatrzenie wniosku o powołanie nowej komisji ds. wyboru członka Zarządu
14.Informacja Zarządu o realizacji zaleceń Rady Nadzorczej - podjecie decyzji w sprawie przyznania premii dla Zarządu za 3 kwartał 2010
15.sprawy rózne

Dodatkowe nowe punkty to:
1.wniosek zarządu o obciażenie kosztami utrzymania biura zarządu nowej inwestycji Belgradzka 14 - określonej na 4% całych kosztów biura zarządu.

2/Informacja o sytuacji po pożarze w Centrum Natolin
3/Ustalenie zasad organizowania dyżurów przez członków Rady
4/Omówienie decyzji Rady o naganie dla zarządu, wyjaśnienia zarządu, opinia prawna i ewentualna decyzja.

Dodatkowo Pan Jamroz prawdopodobnie zbulwersowany wyjściem 4 członków rady przed końcem posiedzenia załączył stenogram, który w jego mniemaniu ma świadczyć, że nie skłamał twierdząc ,że nie podjęto decyzji o usunięciu potrzeby zapisów na dyżury Rady Nadzorczej.
Pan Przewodniczacy Jamroz bardzo mocno i wyraźnie się starał ,żeby zmienić wydźwięk tego stenogramu, zgodnie ze swoimi twierdzeniami.
Moim zdaniem takie działanie jest niedopuszczalne - bo jest to manipulacja zapisem wypowiedzi.
Manipulacja polegała na :
1/ podzieleniu tekstu na części
2/ dodaniu swoich śródtytułów
3/wytłuszczenie i pogrubienie niektórych - wybranych części tekstu.

Nawet po takich niedopuszczalnych manipulacjach, wynika ze stenogramu ,ze na mój wniosek, poparty później jeszcze przez Pana Klitenika, zostało przegłosowane usunięcie zapisów na dyżury 4 do 3, przy 2 wstrzymujących.

W materiałach na posiedzenie rady jest pewna subtelna poprawa, na żaden punkt porządku obrad Zarząd nie pozwolił sobie, nie przesłać nic - jak ostatnio.
Może to ta enigmatyczna niespodziewana i nie zrealizowana jeszcze nagana, trochę się tu przyczyniła.
Załączył w końcu kopie naszego wniosku o te punkty obrad.

Nie oznacza to jednak ,że dostaliśmy materiały o jakie wnioskowaliśmy.

Materiały, które otrzymałem, nadal przedstawiają sobą bardzo wiele do życzenia.

np.
1/Do punktu Zmiana Statutu wnioskowaliśmy o materiały dotyczące działania komisji statutowej.
Na jakich zasadach Pan Kaczyński jest jej Przewodniczącym i dlaczego to On zwołuje a właściwie od 4 miesięcy "usiłował zwołać" pierwsze posiedzenie komisji w nowym składzie. Jakie były dotychczas zasady jej działania, jakieś protokoły czy stenogramy lub regulaminy.
Poprzednio Zarząd nie przysłał nic i za to była ta nagana, miał dosłać w ciągu 2 tygodni - obecnie przysłał już coś - to coś to Statut - znajdujący się też na stronie www spółdzielni .
Pewnie w myśl zasady lepsze coś niż nic.

2/Do punktu o skuteczności prawników zmienionego przez Pana Jamroza na omówienie spraw sądowych prowadzonych przez SM jest dołączone wyjaśnienie Zarządu, ze zwrócił się do kancelarii prawnych zatrudnionych przez SM o podanie informacji o sprawach i jak tylko otrzyma natychmiast je prześle radzie.
Szkoda tylko, że jak zwykle nie padają żadne terminy i to samo wyjaśnienie słyszę już od 5 miesięcy.

Wreszcie odbyło się posiedzenie Komisji Statutowej.
Opiszę je później jak otrzymam autoryzowana informacje od Pani Lucyny Kołnierzak, która jest członkiem tej komisji.

czwartek, 18 listopada 2010

Posiedzenie Rady w dniu 17 listopada 2010 roku

W środę odbyło się kolejne posiedzenie Rady Nadzorczej
W posiedzeniu brali udział wszyscy członkowie rady: Bańkowski, Golatowski
Jamroz, Karpiński,Klitenik, Kołnierzak, Skubiszewski, Sypniewski, Wojtalewicz.
Z obsługi prawnej była Pani Dobrodziej i Pani Trojanowska.

Zgodnie z regulaminem w posiedzeniu uczestniczyli Ci Przedstawiciele, którzy są trochę bardziej zainteresowani tym, co się dzieje w naszej spółdzielni.
W przyszłości będę podawał nazwiska Przedstawicieli obecnych na radzie.
Taka informacja może być przydatna przy kolejnych wyborach Przedstawicieli.
Chyba ,ze w końcu zgodnie z ustawą z 2007 roku będą odbywać się u nas Walne Zgromadzenia, a nie Zebrania Przedstawicieli.
Porządek obrad podałem w poście z 11 listopada.


Ta rada zaczęła się od zmiany porządku obrad.
Odczytałem oświadczenie 3 członków dotyczące porządku obrad i materiałów na radę,
którego treść zamieszczam poniżej.
--------------------------------------------------------------------------------
Warszawa 16.11.2010

Oświadczenie do protokołu z posiedzenia rady w dniu 17 listopada 2010 r.

W związku z wnioskiem trzech członków Rady Nadzorczej o zwołanie posiedzenia z konkretnymi tematami proszę o załączenie do protokołu oświadczenia że niedopuszczalne jest:

1/Nie przesłanie kopi pełnego wniosku pozostałym członkom Rady Nadzorczej.
Tłumaczenie Pana Przewodniczącego , że gdyby wniosek miał 100 kartek, to byłby kłopot z kopiowaniem jest absurdalne,.
Wniosek miał 1 kartkę i jakoś poprzedni wniosek mógł znaleźć się w materiałach na radę , a obecnego nawet nie umieszczono w teczce rady.
Pan Henryk Klitenik nie mógł się nigdzie go doszukać , a próbował zaraz po piśmie Pana Przewodniczącego Jamroza i nawet dzwonił do wnioskodawcy w tej sprawie

2/ Bezprawna zmiana treści wnioskowanego punktu - 2/ "Omówienie skuteczności działania prawników spółdzielni" na punkt o innym brzmieniu " Omówienie spraw sądowych prowadzonych przez spółdzielnie".
Na jakiej podstawie Przewodniczący samodzielnie zmienia treść wnioskowanego punktu, bez zgody wnioskodawców?

3/Nie przedstawienie do wnioskowanych punktów nawet niepełnego materiału
W przypadku gdy np. wartość mienia SM - majątku odrębnego - wymaga tylko wydrukowania tych danych, a wszystkie dane powinny znajdować się w systemie komputerowym.
Powoływanie się przez zarząd na to, że członkowie Rady nie przedstawili materiałów do punktu zmiana statutu SM, gdzie wyraźnie było wnioskowane o przesłanie materiałów dotyczących zasad pracy dotychczasowej Komisji Statutowej, jest kuriozalne.
Od 4 miesięcy mimo wielu monitów i ponagleń nie może zwołać tej komisji Pan Kaczyński , który podobno jest jej Przewodniczącym, ale nie wiadomo kiedy nim został i w jakim trybie, bo nie ma żadnych materiałów i dokumentów w tej sprawie.


Nadal mimo oficjalnego wniosku, nie zostały one przedstawione.
Stwierdzenie ,ze nie przedstawiono żadnych propozycji do zmian wynagradzania Zarządu jest co najmniej dziwne.
We wniosku są te propozycje przedstawione w sprawie premii bardzo precyzyjnie, a w sprawie pensji, tylko kierunkowo z uzasadnieniem wniosku, ale dziwnym i niewytłumaczalnym trafem nie mogły się znaleźć razem z wnioskiem w materiałach na radę.

4/ Niedopuszczalne jest we wnioskowanym porządku obrad wstawianie przed wnioskowane punkty jakieś nowe, których nie było na poprzedniej radzie.
Nowe punkty mogą być wstawiane po niezrealizowanych oraz tych zgłoszonych we wniosku.
Wstawianie nowych punktów przed wnioskowanymi prowadzi do niezrealizowania wnioskowanych, co jak można podejrzewać było celem takich działań Pana Przewodniczącego Jamroza.



Z poważaniem

Kołnierzak Lucyna Sypniewski Tomasz Wojtalewicz Marek

-----------------------------------------------------------------------------------

Pan Przewodniczący zarzucił nieprawdę niektórym stwierdzeniom z oświadczenia i koniecznie chciał zaprotokołować, że informacje z oświadczenia nie odpowiadają prawdzie.
Na co ja zaprotestowałem, twierdząc ,że może złożyć co najwyżej swoje wyjaśnienia, ale nie twierdzić autorytarnie, co jest prawdą a co nie.

Wyjaśnienia Pana Jamroza

Do pkt 1 - Pan Jamroz nie zaprzeczył ,że naszego wniosku nikt z rady nie dostał, ale
stwierdził ,ze nieprawda polega na tym , że jego stwierdzenia o kopiowaniu, co prawda padły ale dotyczyły załączenia wniosku do jego pisma z zapytaniem o możliwe terminy rady, a nie do dostarczenia kopii do materiałów na radę .
To było prawdą, ale nie zmienia to faktu, że ani do pisma, ani do materiałów naszego wniosku nie załączono.
Na dodatek stwierdził ,ze On nie odpowiada za przesyłane materiały tylko Zarząd, to też jest prawdą.
W tym momencie Pan Klitenik nawiązując do słów Pana Jamroza zgłosił wniosek o naganę dla Zarządu za nie przesłanie treści wniosku o rade w materiałach.

Jak pewnie nie trudno się Państwu domyśleć wniosek Pana Klitenika nie przeszedł 5 do 4. Bo co innego odpowiedzialność Zarządu "słowna" , którą lansuje Pan Jamroz, a co innego "rzeczywista " i jej konsekwencje.
Ta, jest jakoś niemożliwa do egzekwowania.

Do pkt 2 - Bezprawna zmiana treści wnioskowanego punktu - 2/ "Omówienie skuteczności działania prawników spółdzielni" na punkt o innym brzmieniu " Omówienie spraw sądowych prowadzonych przez spółdzielnie". - bez zgody wnioskodawców.

Pan Jamroz wyjaśnił rzecz ciekawą , ze nie było to bezprawne , bo konsultował z radcą Karpaczem/ jak myślę osobiście zainteresowanym nie omawianiem takiego punktu/.
Nie można omawiać skuteczności prawników SM, twierdził Pan Jamroz, bo oni zawsze działają z maksymalną starannością i skutecznością, a przegrywanie spraw w sądzie, wynika właśnie z wyroków sądowych i nie zależy od tych prawników.

Ciekawa teza - wnioski z niej też są ciekawe, że wszyscy prawnicy mają zawsze maksymalną skuteczność, nawet jak np. zawsze przegrywają procesy.
Mam nadzieje ,ze Pan Jamroz do swoich prywatnych spraw też zastosuje taką zasadę i wynajmie zawsze przegrywających prawników działających z maksymalna skutecznością.

Ja nie wyznaje takiej zasady mimo ,że chwytam sens ukryty ,że jak zleceniodawca płaci, to prawnik bierze się nawet za beznadziejne sprawy.
Dla mnie skuteczny prawnik to taki, który odradza klientowi prowadzenie spraw przegranych, chociaż faktycznie dużo zależy od zleceniodawcy.
I mechanizm działa tylko jak płacimy swoimi pieniędzmi i My zlecamy sprawy.
W przypadku SM tak nie jest, bo sprawy zleca Zarząd za nasze pieniądze, nie swoje, a za przegrane, jak jasno widać, płacimy My wszyscy nie Zarząd.

Dobrym przykładem jest sprawa jednego członka spółdzielni pozwanego przez Zarząd o zniesławienie SM, bo śmiał powiedzieć na zebraniu grupy członkowskiej ,ze SM działa nie transparentnie i skandalicznie.
SM przegrała we wszystkich instancjach, ale to nie "zniesławiony" Zarząd pokrył koszty procesu tylko My członkowie SM.
Gdyby sam pokrywał te koszty, to pewnie by nie wynajął prawnika i skuteczność takiego prawnika, by wzrosła.
Dlatego Rada Nadzorcza powinna pod takim kontem oceniać skuteczność prawników.
Może lepiej, aby to rada decydowała o wytaczaniu czy kontynuacji procesów.
Skoro to Ona reprezentuje członków SM ponoszących rzeczywiste koszty tych procesów.
Być może wystarczy tylko rzeczywisty nadzór nad Zarządem, a nie jak obecnie, tylko teoretyczny.


Do pkt 3 Za nie przedstawienie wnioskowanych materiałów na posiedzenie, to jak zwykle odpowiada Zarząd, nie Pan Jamroz.
W tym momencie Pani Kołnierzak stwierdziła ,że nie może się od dłuższego czasu doprosić materiałów do Komisji Statutowej.
Nawet nie wiadomo czy Pan Kaczyński jest jej przewodniczącym, ani jak nim został, ani co robiła ta "komisja" i na jakich zasadach przez poprzednie lata.
W związku z tym Pani Kołnierzak też wniosła o ukaranie Zarządu naganą za niedostarczenie tych materiałów.

Pan Jamroz znowu spokojnie zarządził głosowanie i tu stała się nagle rzecz dziwna i nieprawdopodobna, wniosek przeszedł 5 do 3 przy jednym wstrzymującym.
Pan Jamroz nie mógł przez chwilę uwierzyć i zadał pytanie, kto to głosował ten piąty za naganą, okazało się ,ze to Pan vice-przewodniczący rady, co trudno było pojąć Panu Jamrozowi, że śmiał zagłosować inaczej niż On.
No cóż są na ziemi takie dziwne sprawy, w które nawet przewodniczącym czasami trudno jest uwierzyć.


Żeby zamknąć dyskusje nad naszym oświadczeniem, Pan Jamroz po konsultacji z obsługą prawną, jak można jednoznacznie podać, co jest prawdą, a co nie, otrzymał informacje ,że zawsze może złożyć swoje oświadczenie do protokołu, co obiecał zrobić.

Ustalono w końcu porządek obrad.

1.Omówienie sytuacji po "odrzuceniu" wniosku o kasacje wyroku w sprawie NADBUDU
ze szczególnym uwzględnieniem sytuacji finansowej SM
2.Korekta planu gospodarczo finansowego na 2010 r
3.Rozpatrzenie wniosku Zarządu o opłaty zaliczkowe dla Belgradzkiej 14
4.Informacja o aktualnym stanie inwestycji Belgradzka 14
5.Zatwierdzenie protokołów nr 11,12,13,14,15, z poprzednich posiedzeń rad nadzorczych.

Pozostałe punkty maja być na kolejnym posiedzeniu rady.


Przebieg rady

1.Omówienie sytuacji po "odrzuceniu" wniosku o kasacje wyroku w sprawie NADBUDU
ze szczególnym uwzględnieniem sytuacji finansowej SM

Do tego punktu nie dostarczono żadnych materiałów ale Pan prezes przypomniał rys historyczny przegranej sprawy - nie wiadomo po co, skoro to miał być punkt sytuacja po odrzuceniu kasacji, a nie przed jej odrzuceniem.
Wcześniej Pani Dobrodziej wyjaśniała przez parę minut ,ze kasacja nie została "odrzucona" tylko formalnie "nie została przyjęta".
Od strony nazewnictwa Pani mecenas ma oczywiście racje, ale od strony praktycznych skutków, jest to bez znaczenia.
Pan Prezes próbował jeszcze coś zasugerować, że przecież oficjalnego pisma z Sądu Najwyższego jeszcze dostali, tylko informacje telefoniczne, to jakby jeszcze rzecz się nie stała - zostawię te stwierdzenia bez komentarza.

W sprawie majątku spółdzielni to jasne ,ze trzeba coś sprzedać i spłacić dług.
Ale co do konkretów, to znowu wszystko tajne /poufne - wróg czuwa.
A w ogóle to już sprawa komornika ale my tez działamy ale jak, to tajemnica dowiemy się po wszystkim.
W końcu przegłosowano ,ze członkowie rady mogą się zapoznać z wykazem majątku SM w biurze zarządu do wglądu, ale z zobowiązaniem do zachowania absolutnej tajemnicy.
Jest to o tyle dziwne, ze nieruchomości SM są w oficjalnych sprawozdaniach zarządu i powinny być nawet w internecie.
A kwestia wyceny, to każdy pośrednik nieruchomości, może to oszacować.
Znowu tylko właściciele czyli członkowie SM nie wiedzą ile mają i ile mogą stracić i za ile.
Padło tez ciekawe stwierdzenie prezesa ,że teraz mógłby położyć się i czekać na działania komornika, ale tak nie robi tylko działa i pewnie mamy być mu wdzięczni.

Ja pewnie jak większość z Państwa mam poważne obawy, że działania prezesa, szczególnie te tajne/poufne, mogą doprowadzić do większego uszczuplenia majątku SM, niż wynikałoby to z sytuacji.
Pięciu członków rady nie zrażonych dotychczasowymi działaniami prezesa i ich obecnymi skutkami, nadal ma do niego jak widać "bezgraniczne" zaufanie.
Szkoda tylko ,ze Pan prezes nie zarządza swoim majątkiem tylko naszym.
Patrząc jaką ostatnio "wybrał" "najlepszą" firmę do administracji naszym majątkiem, moje obawy tylko wzrastają.


2.Korekta planu gospodarczo finansowego na 2010 r


W tym punkcie rada zatwierdziła korektę - czytaj zwiększenie naszych kosztów w tym roku.
Z poważniejszych pozycji wzrosły koszty:
- obsługi prawnej 200 tys z 500 tys do 700 tys zł ze względu na koszt tej nieprzyjętej kasacji.
- administracji 65 tys zł - koszt firmy LECHBOR.
- ekspertyz 50 tys - lustracja usługi kartograficzne
- prowizje bankowe - 25 tys zł
- pozostałe koszty - 25 tys zł
w sumie planowane koszty wzrosły o 379 tys zł w stosunku do poprzednio planowanych 5,5mln zł.

3.Rozpatrzenie wniosku Zarządu o opłaty zaliczkowe dla Belgradzkiej 14

Uchwalono od 1 grudnia opłaty zaliczkowe dla osób które odbiorą swoje lokale przy Belgradzkiej 14 od SM dla członków SM w kwocie
eksploatacja podstawowa
2,30zł /m2 lokale mieszkalne

plus dostawy ciepła 10,12 zł m3 , CO 1,55zł /m2 , winda 24,07zł/lokal ,zimna woda 7,6 zł/m3,wywóz nieczystości 25,30 zł/ lokal, energia dla budynku 8,65 zł/ lokal ,ochrona 0,65 zł/ m2, użytkowanie wieczyste 0,76 zł/m2

2,78zł / m2 lokale uzytkowe plus analogiczne koszty

82,70 zł miejsce postojowe

Dane są w uchwale z 17.11.

Posiedzenie rady dochodziło do północy i postanowiono go zakończyć na tym punkcie.

Ustalenie następnego posiedzenia nie obyło się bez awantury.

Czterej członkowie rady chcieli go jak najszybciej, ze względu na coraz większe zaległości.
Na radzie nie muszą być przecież wszyscy członkowie rady.
Zaproponowaliśmy 24 .11
Prezes stwierdził ,że On nie może być.
Pan Klitenik zaproponował, żeby chociaż zatwierdzić zaległe protokoły i zasady pracy rady.
Powinny być już omówione i uzgodnione 4 miesiące temu, do tego Zarząd nie jest potrzebny.
Pan Jamroz zgłosił, żeby jednak posiedzenie było dopiero 1 grudnia.
Wiadomo - jak zwykle wynik głosowania 4 do 5.
Następne posiedzenie rady 1 grudnia 2010.

Pięciu członków rady nie chce pracować częściej, mimo coraz większych zaległości.
Pan Klitenik zarzucił Przewodniczącemu obstrukcje i blokowanie prac rady.
Ja podejrzewam , że jest to celowe - niewygodne punkty obrad będą spychane w nieskończoność głosami 5 do 4.
A gdyby były zgłaszane nowe - to można je tak samo zepchnąć.
Wnioski zostawiam Państwu.

Przed zakończeniem posiedzenia Pan Jamroz zaczął jeszcze wygłaszać oświadczenie dotyczące braku zapisów na dyżury rady.
Z oświadczenia wynikało ,ze Pan Jamroz w końcu dowiedział się jaki był wynik głosowania w sprawie tych zapisów.
Przegrał to głosowanie 4 do 3 przy dwóch wstrzymujących.
Ale uważa ,że to nie było głosowanie - tak w ogóle w sprawie braku zapisów, tylko głosowano żeby to głosowanie powtórzyć w innym punkcie obrad "zasady pracy rady".
Ciekawą konstrukcje wymyślił Pan Jamroz - głosowano ,żeby nie głosować nad tym.

W tym momencie nie wytrzymał Pan Klitenik , który mimo,ze nie powinien się denerwować, zdenerwował się maksymalnie.
Zarzucił Panu Jamrozowi w ostrych słowach, ewidentne kłamstwo.
Na znak poparcia dla słów Pana Klitenika i rzeczywiście jawnie głoszonej nie prawdy przez Przewodniczącego Rady Pana Jamroza, 4 członków rady, w tym ja opuściło posiedzenie rady.

sobota, 13 listopada 2010

Materiały na posiedzenia rady nadzorczej na 17.11.2010

Właśnie otrzymałem materiały na posiedzenie najbliższej Rady Nadzorczej.
Dla Państwa informacji materiały dla Rady Nadzorczej przygotowuje Zarząd SM.

Do wnioskowanych przez nas punktów Zarząd przygotował tylko krótka notatkę -
"Informacja dotycząca stanu budowy Belgradzka 14"

Do pozostałych naszych punktów - nic.
Sugerując tylko, że to autorzy punktów powinni sami przygotować pisemne materiały.

Zabrakło nawet kopi naszego opublikowanego na blogu wniosku, gdzie precyzyjnie wnioskujemy, o jakie materiały, do którego punktu nam chodzi.
Pewnie znowu kolejna kopia naszego wniosku "zaginęła".

Jeszcze uwaga do zaproponowanego porządku obrad przez Przewodniczącego, pomijając już brak wnioskowanych materiałów.

Nie wiem na jakiej podstawie Pan Przewodniczący zmienia brzmienie wnioskowanych punktów. To jest niedopuszczalne.
W ten sposób można dowolny punkt zastąpić dowolnym, szczególnie, jak nie dołącza się kopi wniosku ani materiałów.

"Omówienie skuteczności działania prawników spółdzielni", to nie jest to samo co - omówienie spraw sądowych prowadzonych przez SM "Przy Metrze"

Treść spraw może i jest interesująca ale dużo mniej jak skuteczność reprezentujących SM prawników.
Szczególnie, że to za ich zasługą jesteśmy w takiej jak obecna sytuacji.

I oczywiście obecnego Prezesa, który ciągle twierdzi, szczególnie na posiedzeniach Rady Nadzorczej, że to On "zawsze ponosi odpowiedzialność" za swoje decyzje i działania.
I większość Rady w to "wierzy".
Ale jak widać, nijak to się ma do rzeczywistości.
I jakoś nie mogę sobie przypomnieć ,żeby za jakieś błędne decyzje czy straty członków SM, poniósł jakąś odpowiedzialność.
Jedyna, to o dziwo przyznanie nieco mniejszej premii kwartalnej.
Jeśli tak dalej będzie, to możecie sobie Państwo wyobrazić konsekwencje.

czwartek, 11 listopada 2010

Zwołanie posiedzenia rady nadzorczej na 17.11.2010

Przewodniczący Jamroz zwołał posiedzenie Rady Nadzorczej na 17 listopada 2010 roku godz 19:30
Z następującym porządkiem obrad:

1.Sprawy różne cz 1
2.Korekta planu gospodarczo finansowego na 2010 r
3.Rozpatrzenie wniosku Zarządu o opłaty zaliczkowe dla Belgradzkiej 14
4.Omówienie sytuacji po "odrzuceniu" wniosku o kasacje wyroku w sprawie NADBUDU
5.Zatwierdzenie protokołów nr 11,12,13,14,15, z poprzednich posiedzeń rad nadzorczych.
6.Informacja o aktualnym stanie inwestycji Belgradzka 14
7.Omówienie tematu zmiany statutu SM
8.Podstawy prawne "klauzul poufności" w umowach SM
9.Informacja o lustracji
10.Omówienie zasad pracy Rady Nadzorczej i jej członków
11.Omówienie spraw sądowych prowadzonych przez SM przy Metrze
12.Zmiana zasad wynagradzania Zarządu
13.Rozpatrzenie wniosku o powołanie nowej komisji ds. wyboru członka Zarządu
14.Informacja Zarządu o realizacji zaleceń Rady Nadzorczej - podjecie decyzji w sprawie przyznania premii dla Zarządu za 3 kwartał 2010.
15.Sprawy różne cz 2

Komentarz do tego porządku zamieszczę później.

Wcześniej Przewodniczący Jamroz zwrócił się w piśmie RN/215/2010 do członków rady z pytaniem o odpowiadające im terminy posiedzeń rady w miesiącu listopadzie.
To, a także parę innych faktów spowodowało , że złożyłem pisemną odpowiedź Panu Przewodniczącemu Jamrozowi, której kopie zamieszczam.




Warszawa 9.11.2010 rok




Do Przewodniczącego Rady Nadzorczej Zbigniewa Jamroza

Do wiadomości członków Rady Nadzorczej



W związku z otrzymanym pismem RN/215/2010 informuje ,ze każda data posiedzenia jest dla mnie do zaakceptowania. A w obecnej sytuacji powinna to być data jak najwcześniejsza.

Jestem zdziwiony formą pisemną zapytania, a tym samym domniemanym żądaniem na piśmie odpowiedzi od członków rady w podanym nieprzekraczalnym terminie.
Zadaniem Przewodniczącego jest organizowanie posiedzenia rady w jak najszybszym terminie, a nie uzależnianie tego od zgodnego pisemnego oświadczenia wszystkich członków rady,
Konsultacje w tej sprawie powinny być szybkie, najlepiej telefoniczne.
W żadnym wypadku termin posiedzenia rady nie może być uzależniany od wyrażenia zgody na ten termin wszystkich członków rady.


Również zdziwienie moje wywołał fakt nie dołączenia do wysłanego pisma naszego jedno kartkowego wniosku o zwołanie rady nadzorczej na który to Przewodniczący wyraźnie się w piśmie powołuje.
Kopi tego wniosku w dniu dzisiejszym nie było w teczce Rady Nadzorczej, a w sekretariacie nie wiedzieli gdzie się to pismo znajduje, gdyż w książce przyjęć nie było dekretacji. W związku z powyższym
załączam kopie zagubionego pisma.



Dodatkowo jestem zbulwersowany nagminnym nie respektowaniem przez Przewodniczącego Rady
Zbigniewa Jamroza decyzji Rady Nadzorczej podjętej na posiedzeniu w dniu 14 września 2010 w sprawie braku zapisów na dyżury Rady Nadzorczej.
Przewodniczący podaje fałszywe informacje członkom spółdzielni i pracownikom w tej sprawie.
Po ostatniej radzie na zwróconą uwagę w obecności Pani Lucyny Kołnierzak twierdzi ,że nie pamięta i musi to sprawdzić w dziale organizacyjnym .
Mimo dużego upływu czasu i wielokrotnych wizyt w spółdzielni nadal twierdzi ,ze nie udało mu się tego sprawdzić.
Ja jakoś bez problemu potwierdziłem głosowanie w tej sprawie - 4 osoby za, 3 osoby przeciw i 2 osoby wstrzymujące.
Argument Przewodniczącego ,że jeżeli nawet tak było, to jemu się nie podoba ten wynik głosowania i trzeba to zmienić - jest nie do przyjęcia.
Taka postawa Przewodniczącego spowoduje ,ze każdy członek rady niezadowolony z wyniku jakiegoś głosowania - nie będzie mógł go sobie przypomnieć i tym samym jak widać na przykładzie Przewodniczącego, nie będzie on dla niego wiążący.



Z poważaniem

Marek Wojtalewicz




1/Załącznik kopia wniosku o posiedzenie rady nadzorczej

czwartek, 4 listopada 2010

Wniosek o kolejne posiedzenie Rady Nadzorczej

Kasacja w sprawie NADBUDU nie została przyjęta i spółdzielnia musi zapłacić w sumie około 30 mln zł, przy czym odsetki, około 1,5 mln zł rocznie, ciągle rosną.
To pewnie Państwo już wiecie, z komentarzy do mojego poprzedniego wpisu.

Dla osób jeszcze niezorientowanych wyjaśniam ,że do każdego mojego wpisu można zamieszczać i czytać komentarze, po kliknięciu na niebieski napis Komentarze u dołu każdego wpisu.
To Państwo odpowiadacie, za to co piszecie, ale radzę przy pisaniu powściągnąć emocje.
Zbyt emocjonalnych komentarzy, szczególnie zawierających słowa powszechnie uważane za nieprzyzwoite nie będę zamieszczał.

Kwota tego wymagalnego długu uszczupli majątek spółdzielni, ale to nie jest majątek Prezesa czy Przewodniczącego, tylko Państwa majątek.
Każdy z nas 4200 członków straci po około 8000 zł.


Dlatego wraz z dwoma członkami rady wnieśliśmy o zwołanie w tej sprawie posiedzenia oraz o dostarczenie przez Zarząd stosownych materiałów.
Złożyliśmy w tej sprawie oficjalny wniosek, którego treść zamieszczam poniżej.

Uważam, że Członkowie Spółdzielni powinni znać sytuacje dotyczącą ich majątku.
Pan Prezes i Przewodniczący mają w tej kwestii zupełnie odmienne zdanie.
Oni mogą działać tylko w tedy, gdy wszystko jest tajne i poufne - ciekawe dlaczego? Dostęp do informacji powinien być tylko dla nich, a dla rzeczywistych właścicieli minimalny lub żaden.
Dlatego proszę o rozpowszechnienie tych informacji wśród członków spółdzielni,
w tym adresu mojego bloga np. poprzez wrzucenie informacji do skrzynek sąsiadów.
Tylko w ten sposób rzeczywiści właściciele majątku, będą wiedzieć co się z nim dzieje i będą mieli na to wpływ.




Warszawa 4 listopada 2010 r.


Członkowie Rady Nadzorczej
Kołnierzak Lucyna
Sypniewski Tomasz
Wojtalewicz Marek



Do
Prezydium Rady Nadzorczej SM Przy Metrze w miejscu




Zgodnie z par 67 obowiązującego w naszej SM Statutu, szczególnie uwzględniając par 69 pkt 3 oraz par 70 pkt 3
A także zgodnie z paragrafem 3 punkt 2 Regulaminu Rady Nadzorczej wnioskujemy o zwołanie posiedzenia Rady Nadzorczej SM Przy Metrze w celu realizacji następujących punktów porządku obrad:



1/ Omówienie sytuacji po odrzuceniu wniosku o kasacje prawomocnego wyroku w sprawie NADBUDU ze szczególnym uwzględnieniem sytuacji finansowej spółdzielni.


Na ten punkt obrad wnosimy o wcześniejsze przygotowanie przez Zarząd materiałów o stanie finansowym spółdzielni na dzień bieżący, zawierający w szczególności następujące dane :

A/Jaką kwotę w sumie przejął komornik.

B/Jakie nie zrealizowane kwoty w płatnościach występują ze strony SM na dzień bieżący z rozbiciem na większe kwoty dla konkretnych wierzycieli.
Na jakie kwoty i na czyją rzecz wszczęto na dzień bieżący egzekucje przeciw spółdzielni.

C/Jakie zaległości w płatnościach do SM występują ze strony jej dłużników z podziałem na zaległości od mieszkańców, dzierżawców i innych.

D/Jaka jest wartość księgowa majątku odrębnego SM /bez lokali własnościowych członków /
Z podaniem dnia wyceny, z podaniem ewentualnych roszczeń osób trzecich do tego majątku.
Z podaniem ile dotyczy lokali z prawem spółdzielczym lokatorskim.

E/Jaki majątek SM z podziałem na pozycje rodzaj i wartość księgową, został sprzedany od 1.1 2009 do dnia bieżącego - zestawienie.
Z uwzględnieniem ilości przekształceń w odrębną własność lokali lokatorskich bez istotnych wpływów finansowych, oraz sprzedaż własności SM z wpływami finansowymi.
Jakie to kwoty i czy należności zostały uregulowane.


F/Zestawienie hipotek na majątku SM , kwoty i na czyją rzecz.
Z podziałem na hipoteki dobrowolne i przymusowe na rzecz wierzycieli.



2/ Omówienie skuteczności działania prawników spółdzielni

Na ten punkt obrad wnosimy o wcześniejsze przygotowanie przez Zarząd materiałów dotyczących spraw prowadzonych przez SM. Podkreślamy ,ze materiały te, powinny być przygotowane już dawno zgodnie z decyzją Rady Nadzorczej.
Minęły już 4 miesiące odkąd Zarząd obiecał przygotować wnioskowane materiały i nadal nie możemy się z nimi zapoznać.
Wnosimy w szczególności o następujące dane:

A/Dotyczące przegranych spraw od dnia 1.1.2009 r prowadzących przez prawników spółdzielni.
Co to za sprawy plus informacja o wyrokach i kwotach jakie musi zapłacić SM.
Z podziałem na wyroki prawomocne i nie prawomocne..

B/Ile wyniosło wynagrodzenie prawników zatrudnionych przez SM w 2009 i 2010 roku.

C/Jakie jeszcze toczą się sprawy, których efekty finansowe mogą obciążyć finansowo majątek członków SM
Co to za sprawy, plus informacja o kwotach żądanych przez powodów.

D/Informacje na temat odrzucenia przez syndyka upadłej firmy DRIMEX –BUD S.A. wniosków o roszczenia SM. Jakie to były kwoty i z jakiego tytułu. Czy SM wniosła odwołanie?


3/ Zmiana zasad wynagradzania zarządu

Wprowadzenie nowego zakresu premii regulaminowej dla Zarządu od 1zł do 30 %.
Zmniejszenie pensji w zawiązku z powierzeniem części obowiązków Zarządu firmie LECHBOR
Ewentualne powołanie komisji do spraw całkowitej zmiany regulaminu wynagradzania Zarządu.


4/ Wyniki lustracji


Do tego punktu wnosimy o udostępnienie podpisanych przez Zarząd protokołów lustracji, najprościej zgodnie z obietnicą Zarządu i Ustawą o SM z 2007 roku poprzez umieszczenie ich w Internecie.

5/ Podstawy prawne „klauzul poufności” w umowach zawieranych przez SM.

Do tego punktu wnosimy o pisemną opinie podpisaną przez prawnika SM o podstawach prawnych
nie udostępniania umów z takimi klauzulami
a/Członkom SM mimo jednoznacznego zapisu w art. 8-1 ustawy o SM z 2007 roku
b/Członkom Rady Nadzorczej mimo jednoznacznego zapisu w par 69 pkt 3 Statutu SM.

6/ Rozpisanie konkursu na drugiego wiceprezesa

Zgodnie z par 72 pkt 2 statutu spółdzielni wnosimy o powołanie nowej komisji do spraw wyboru członka zarządu..

7/ Zmiana statutu SM

Podjecie działań w celu dostosowanie statutu do obowiązującego prawa. Zwołanie komisji statutowej.
Przesłanie w materiałach na posiedzenie regulacji prawnych obowiązujących w naszej spóldzielni dotyczących Komisji Statutowej i jej pracy.

8/Omówienie Inwestycji Belgradzka

Do tego punktu wnosimy o przedstawienie informacji dotyczących: aktów, bieżącego rozliczenia, wyjaśnienie dlaczego nie ma zaświadczeń o samodzielności lokali, dlaczego tak długo trwają odbiory, a także kiedy skończy się proces inwestycyjny na budynku.

Ze względu na wagę i obszerność problemów wnosimy o obecność dwóch prawników SM z różnych kancelarii oraz 2 członków zarządu.
W związku z powagą sytuacji oraz opóźnieniami w pracy rady wnosimy o zarezerwowanie tylu dni na posiedzenie rady, aby zrealizować w całości porządek obrad.

Z poważaniem



Lucyna Kołnierzak Sypniewski Tomasz Wojtalewicz Marek

czwartek, 28 października 2010

Posiedzenie rady w dniu 27 października 2010 roku

Wczoraj odbyło się kolejne posiedzenie rady nadzorczej
W posiedzeniu brali udział członkowie rady: Bańkowski, Golatowski
Jamroz, Karpiński, Kołnierzak, Skubiszewski, Sypniewski, Wojtalewicz.
Pan Klitenik ze względu na stan zdrowia nie był obecny na radzie.


Zgodnie z regulaminem w posiedzeniu uczestniczyli Ci Przedstawiciele, którzy są trochę bardziej zainteresowani tym, co się dzieje w naszej spółdzielni.
Z porządku obrad omówiono tylko trzy pierwsze punkty.

1/Informacje Zarządu o ewentualnej zmianie sposobu administrowania SM.
2/Sprawozdania z wykonania planu za pierwszy kwartał i pierwsze półrocze.
3/Omówienie sprawy zdarzenia jakie miało miejsce 14.10.2010 w Sali Konferencyjnej SM.
Dwa kolejne przeniesiono na następną radę.

Przebieg rady

1/Zmiany w administrowaniu SM.

Jak pewnie już Państwo wiecie z informacji przesłanej do skrzynek zarząd do administrowania SM "wybrał" firmę LECHBOR sp.z o.o. z Warszawy.
Jak już pisałem wcześniej wybór był uznaniowy zarządu, bez przetargu.

Pan Prezes stwierdził ,że umowa z tą firmą zawiera "klauzule poufności", które powinny dotyczyć członków rady nadzorczej, ale w wyniku jego skutecznych działań członkowie rady będą mogli w gabinecie rzucić sobie okiem na tę umowę.

Zadałem pytanie do obsługi prawnej czy jest możliwe zawieranie przez zarząd umów, które byłyby poufne dla rady nadzorczej.
Dla przypomnienia, nasz statut znajduje się na stronie SM i jest zaraz po ustawach sejmowych najwyższym prawem w naszej spółdzielni.
par 68 pkt 3 brzmi:
"Rada Nadzorcza może żądać od Zarządu, członków i pracowników Spółdzielni wszelkich sprawozdań i wyjaśnień, przeglądać księgi i dokumenty oraz żądać wszelkich informacji dotyczących stanu majątku Spółdzielni".
Pani mec Dobrodziej początkowo udzieliła prawidłowej odpowiedzi ,ze nie ma takiej
możliwości, bo jest to sprzeczne ze statutem.
Jednak kiedy Pan Prezes zaczął argumentować ,ze przecież klauzule poufności zabraniają mu pokazywania takich umów, zmieniła zdanie.
Twierdząc,że kodeks handlowy dopuszcza "klauzule poufności" .
Na mój wniosek ,żeby Pani Dobrodziej sporządziła na piśmie taką opinię, zareagował Pan Przewodniczący twierdząc ,że Pani Dobrodziej ma ważniejsze sprawy niż pisanie opinii.
Mój wniosek został przegłosowany i odrzucony.
Jedynie Pani Kołnierzak udało się zawnioskować skutecznie o podanie przez Panią Dobrodziej podstawy prawnej swoich twierdzeń.
Pani mecenas obiecała to zrobić w bliżej nie określonej przyszłości.
W związku z tą tajnością i poufnością Prezes ograniczył się do podania tylko nazwy firmy.
Jednak jeden z Przedstawicieli zauważył, ze firma o podobnej nazwie pracowała przy inwestycji Lanciego i zajmuje się armaturą sanitarną.
Być może jest to tylko podobieństwo nazw. Na pytanie Pana Sypniewskiego czy Prezes sprawdził tę firmę i czy nie ma ona jakiś procesów sądowych.
Prezes oświadczył, że sprawdził, a o procesach nic mu nie wiadomo.

Na tym zakończono ten punkt. Nadal nic nie wiadomo na temat konsekwencji finansowych i organizacyjnych wynikających z umowy z tą firmą.
Konsekwencje prawne Pan Prezes skwitował jednym zdaniem ,że wszystko jest zgodne z prawem i to on ponosi za to odpowiedzialność.

2/Sprawozdania z wykonania planu za pierwszy kwartał i pierwsze półrocze.

Ten punkt ze względu na obszerność materiału i nieobecność Pani Prezes Bartman, specjalistki od spraw finansowych chciałem przełożyć na następną radę.
Ale ponieważ była Pani Mieszkowska - główna księgowa, uzgodniliśmy ,ze ona zreferuje ten punkt i odpowie na pytania członków rady, a na następnym posiedzeniu dokończymy i ewentualnie rada zatwierdzi to sprawozdanie.
Pani Kołnierzak miała pytanie dotyczące Klubu Przy Lasku do którego dokładamy około 200 tys zł rocznie. Z uzyskanych wyjaśnień wynika ,że klub jest dla mieszkańców dlatego jest niedochodowy.Przy wynajęciu komercyjnym byłby dochodowy, ale ceny za uczestnictwo w zajęciach wzrosłyby nadmiernie.
Ja zadałem pytania o miejsca garażowe do których tez dokładamy, szczególnie duże kwoty na poziomie - 2 w Galerii Ursynów, około 500 tys zł rocznie.
Zarząd wyjaśnił ,ze miejsc tych nikt nie chce kupić ani wynająć i spółdzielnia musi do nich dokładać.
Tu ze zdziwieniem zauważyłem ,że na stronie SM nie ma ogłoszenia ani o możliwości sprzedaży czy też wynajęcia tych miejsc.
Jest tylko, o dziwo, w pozycji ogłoszenia - lokale mieszkalne informacja o wolnych garażach w budynku Lanciego 7 i Lanciego 11.
Prezes obiecał ,ze ogłoszenia będą o wszystkich wolnych miejscach garażowych nawet z ceną.
Ale jakoś z doświadczenia nie jestem przekonany do realizacji tych obietnic.
Ale zobaczymy.Państwo też możecie to sprawdzać.
Jeszcze zdziwiło mnie dlaczego dokładamy też do garaży na Lanciego 10 G, może nie tak wielkie kwoty, ale zawsze, a tam wszystkie miejsca przecież są sprzedane i nie są własnością SM.
Pani księgowa wyjaśniła ,ze to jeszcze jest związane z jakimiś sprawami przejściowymi po zakończeniu inwestycji.

3/Omówienie sprawy zdarzenia jakie miało miejsce 14.10.2010 w Sali Konferencyjnej SM.

W tym punkcie swoje wersje wydarzeń przedstawili Pan Stępień, ja ,Pan Sypniewski i Pan Bańkowski.
Wersje co do ogólnych faktów były zgodne ale co do szczegółów i interpretacji to były różnice.
Moją wersje wydarzeń dołączyłem do protokołu i przedstawiam poniżej:

Warszawa 27.10. 2010 rok



Oświadczenie do protokołu w sprawie zdarzenia na dyżurze Rady Nadzorczej 14.10.2010 r.


W związku z rozpowszechnianiem przez Pana Przewodniczącego Jamroza, który nie brał udziału w tych zdarzeniach, błędnych i nie ścisłych informacji o ich przebiegu przedstawiam opis tych wydarzeń.

W czwartek 14.10.2010 r na dyżurze członków Rady Nadzorczej miały miejsce następujące zdarzenia:

Po pobraniu kluczy i materiałów z działu organizacyjnego ja i Pan Sypniewski rozpoczęliśmy dyżur w pokoju Rady Nadzorczej, sala nr 15.
Pana Sypniewskiego nie było na ostatnim posiedzeniu Rady Nadzorczej.
Przekazując mu informacje o ostatnim posiedzeniu rady, jako ciekawostkę opowiedziałem mu jak to Pan Henryk Klitenik sugerował wtedy, że w pokoju Rady Nadzorczej może być podsłuch w przedłużaczu elektrycznym, podłączonym do gniazdka leżącym bez celu na parapecie.
Pan Sypniewski zainteresował się tym przedłużaczem i zaczął go oglądać.
Stwierdził, że faktycznie, w otworze po wkręcie widać gołym okiem zamocowany miniaturowy mikrofon.
Jako elektronik, potwierdziłem wnioski Pana Sypniewskiego.
W tym momencie przyszedł na dyżur Pan Bańkowski , któremu pokazaliśmy widoczny przez otwór mikrofon.
Pan Bańkowski chciał pomóc nam rozkręcić przedłużacz swoim wkrętakiem, niestety był on za duży.
Pożyczyłem wkrętak od Pani administratorki i Pan Sypniewski odkręcił obudowę.
Okazało się, że w środku po przeróbce przedłużacza jest oprócz normalnego rozgałęźnika i wyłącznika - nadajnik zasilany bezpośrednio z sieci.
A podłączony do niego mikrofon jest wyprowadzony przez spiłowany otwór na
wkręt mocujący.
Pan Sypniewski zawiadomił telefonicznie o tym fakcie Policję.
Zjawiło się dwóch funkcjonariuszy, w jakiś czas potem Prezes Stępień.
Funkcjonariusze stwierdzili , że przekazali sprawę osobom bardziej kompetentnym i technicy zjawią się za godzinę.
Pan Prezes chciał zamknąć urządzenie w kasie pancernej, ale powiedzieliśmy mu, że poczekamy sami na techników policyjnych i im to przekażemy.
Po półtorej godzinie Pan Prezes wyszedł na podpisywanie aktów notarialnych, a po dalszej pół godzinie musiałem wyjść i ja.
Z tego co mi wiadomo Pan Sypniewski przekazał urządzenie podsłuchowe właściwym funkcjonariuszom i podpisał protokół i złożył zeznania w tej sprawie na Policji.

Dodatkowo chciałbym oświadczyć, że na tym dyżurze rady oprócz wymienionych wyżej członków rady, nie był obecny, a tym samym w zdarzeniu nie brał udziału ani Pan Jamroz ani też pozostali Członkowie Rady Nadzorczej.
Tym samym informacje przedstawiane przez takie osoby są informacjami tylko z drugiej ręki.



Z poważaniem

Marek Wojtalewicz




Prezes Stępień skupił się na tym ,ze to on jest "kierownikiem zakładu" i jak ktoś mógł bez jego wiedzy zawiadomić policję o zdarzeniu.
Pan Sypniewski stwierdził ,ze jak ktoś w SM widzi przestępstwo np.kogoś duszą to zamiast wzywać policję powinien szukać kierownika.
Ja dodałem ,że każdy obywatel ma nie tylko prawo, ale i obowiązek zawiadomić odpowiednie organy o przestępstwie.
Na to Pan Jamroz o przestępstwie tak, ale nie o podejrzeniu przestępstwa.
Pan Jamroz jakoś znowu nie zauważa ,że o popełnieniu przestępstwa decyduje ostatecznie sąd, a nie jego uczestnik czy świadek.
Pan Bańkowski skupił się na tym ,ze to ja jakoby zacząłem prowadzić śledztwo wśród pracowników, co miało polegać na tym, że spytałem się Pana z obsługi czy oni korzystają z tego "przedłużacza - podsłuchu" i czy oni go tu umieścili.
Dowiedziałem się , że nie, bo oni mają swój przedłużacz do podłączania urządzeń nagrywających przebieg rady.
Pan Jamroz stwierdził ,ze to Pan prezes zawiadomił organa, bo zrobił to faktycznie następnego dnia po Panu Sypniewskim.
Dodatkowo Pan Jamroz zaczął wygłaszać opinie - pytania z których miało wynikać z jednej strony ,że to nie był podsłuch , a z drugiej ,ze to pewnie ja i Pan Sypniewski ten nie podsłuch podłożyliśmy.
Tu nawet nie wytrzymał Pan Bańkowski i złożył wniosek formalny o zakończeniu dyskusji o zdarzeniu i wniosek przeszedł 7 głosami. Tylko Pan Jamroz nie był za, co zszokowało Pana Jamroza i stwierdził ,że on jeszcze nie przeczytał wszystkich swoich opinii.
W sprawie podsłuchów ustalono jeszcze ,że na mój wniosek zarząd zakupi urządzenie anty podsłuchowe za ok 2600zł , które będzie do dyspozycji w dziale organizacyjnym.
Niezależnie zarząd obiecał podjąć swoje działania, o których ma powiedzieć na następnej radzie.

Pan Jamroz do mojego wniosku dołączył jeszcze , żeby zakupić alkomat do badania trzeźwości członków rady w związku z takimi podejrzeniami w przeszłości za kwotę do 500zł.

Jeszcze może kilka uwag do samej formy przebiegu rady.

Pan Prezes Stępień na uwagę Przedstawicielki, żeby mówił głośniej, bo ona słabo słyszy, wyszedł i przyniósł kupony na bezpłatne badanie słuchu, na dodatek przeterminowane, co Przedstawicielka określiła arogancją i chamstwem.
Pan Jamroz z kolei zarzucił innej Przedstawicielce ,ze nie powinna być na radzie nadzorczej, bo zaskarżyła prawomocność Zebrania Przedstawicieli.
Pani mec Dobrodziej stwierdziła ,że dopóki sąd nie orzeknie nieważności tego zebrania to Przedstawicielka jest Przedstawicielką i ma prawo być na radzie.

Rade zakończono ze względu na późną porę.
Następna 17 .11 o godz 19:30.
Wspomniałem jeszcze Panu Jamrozowi ,ze rada podjęła decyzję o braku zapisów na dyżury i dlaczego wprowadza w błąd członków SM.
Stwierdził ,ze nie może sobie tego przypomnieć, ale jak tak to powinno się to zmienić.
Poradziłem mu sprawdzić wynik głosowania w tej sprawie na radzie z 14 września i się dostosować.

Jeszcze informacje z ostatniego dyżuru rady w czwartek, gdzie byłem ja, Pan Jamroz i Pan Skubiszewski.
Na pytanie mieszkańca SM czy ze względu na wynajęcie firmy do administrowania czynsze będą podwyższone Pan Jamroz stwierdził,że tak, ale dopiero w przyszłym roku.
W tym momencie przyszedł pracownik SM i stwierdził ,ze ktoś rozpylił w SM gaz paraliżujący i trochę zaczęło drapać w gardle.
Przyjechała policja, ale z tego co mi wiadomo nie złapała sprawcy, pewnie to jakiś mocno niezadowolony członek SM.

niedziela, 24 października 2010

Kolejne posiedzenie rady nadzorczej

W dniu 27.10 o godz 19:30 ma się odbyć kolejne posiedzenie Rady Nadzorczej.
Pan Przewodniczący Jamroz zwołuje je z następującym porządkiem obrad.

1/Informacje Zarządu o ewentualnej zmianie sposobu administrowania SM.
2/Sprawozdania z wykonania planu za pierwszy kwartał i pierwsze półrocze.
3/Omówienie sprawy zdarzenia jakie miało miejsce 14.10.2010 w Sali Konferencyjnej SM.
4/Zatwierdzenie protokołów 11,12,13,14 z poprzednich posiedzeń rad nadzorczych.
5/sprawy różne.

Miałem parę uwag do tego tego porządku obrad i pisma Pana Przewodniczącego, który pod różnymi pretekstami, nie chciałby omawiać - jak to ładnie napisał "zdarzenia w Sali Konferencyjnej".

Te preteksty to:

- brak wcześniejszego poinformowania członków Rady o przebiegu "zdarzenia"

Trochę mnie to zdziwiło, bo poinformowałem o wszystkim na swoim blogu tego samego dnia, nie tylko członków Rady ale i członków spółdzielni, a właśnie ten punkt obrad miał umożliwić zapoznanie się członków rady z wszystkimi faktami, przemyśleniami oraz wnioskami, co do tego " zdarzenia".
Brak takiego punktu w porządku obrad, na pewno nie przyczyni się do większego poinformowania członków rady, a przecież o to podobno tak bardzo troszczy się Pan Przewodniczący.

- kategoryczność moich stwierdzeń, co do charakteru tego zdarzenia w siedzibie spółdzielni, jak pisze ogólnie Pan Przewodniczący - tu już tylko mogę się domyślać, że Pan Przewodniczący nie jest kategorycznie przekonany, ze:

a/cokolwiek znaleziono /było przecież tylko 7 świadków, w tym Prezes i 2 policjantów/
b/było to w sali nr 15, gdzie odbywają się posiedzenia rady/ dla mnie - to sala Rady Nadzorczej, bo odbywają się tam również dyżury rady, dla Pana Przewodniczącego może to pomieszczenie nosić zupełnie inną nazwę, nadal nie zmienia to charakteru zdarzenia /
c/to co znaleziono było urządzeniem podsłuchowym zainstalowanym w przedłużaczu, a nie zwykłym przedłużaczem./ jestem elektronikiem i potrafię odróżnić mikrofon od wkrętu mocującego obudowę - ale myślę,że nie potrzeba do tego aż przygotowania zawodowego i większość ludzi z jakimkolwiek obyciem technicznym, to potrafi.
Najlepiej świadczy to o tym , że ani policjanci ani nawet Pan Prezes Stępień nie mieli wątpliwości, co do charakteru zdarzenia - a Pan Przewodniczący - o dziwo, ma.

d/urządzenie służyło do podsłuchiwania osób przebywających w sali nr 15, gdzie odbywają się dyżury i posiedzenia rady nadzorczej./ tu już tylko logika wnioskowania, o brak której nie posądzałbym nigdy Pana Jamroza - jeżeli urządzenie podsłuchowe znajduje się w pomieszczeniu, gdzie rozmawiają członkowie rady w czasie dyżurów i posiedzeń, to można kategorycznie wnioskować ,ze ci członkowie rady byli podsłuchiwani.
To nie wyklucza oczywiście ,ze inne osoby przebywające w tym pomieszczeniu, też były podsłuchiwane.

W piśmie do Pana Przewodniczącego i Członków Rady Nadzorczej "wyjaśniłem" mu trochę tą "kategoryczność moich stwierdzeń".

Znowu mimo ustaleń z poprzedniej Rady Pan Jamroz - Przewodniczący Rady Nadzorczej nie umieścił w porządku obrad "organizacji pracy Rady Nadzorczej" - czyżby wolał ,żeby praca rady, której jest przewodniczącym, nie była zorganizowana?

Także mimo zapewnień z poprzedniego miesiąca, Pan Jamroz nadal nie zamieścił imiennego grafiku dyżurów członków rady.
Mam nadzieje ,że w końcu to zrobi.

Protokoły z posiedzeń poprzednich rad też wywołały moje zdziwienie.
Uzgadnianie zapisów jest zrozumiałe ale nie zrozumiały jest dla mnie fakt jeżeli w protokole uzgodniliśmy jakieś zapisy np. w lipcowym ,że zarząd przygotuje listę spraw sądowych i wynagrodzeń prawników i ze była to decyzja rady, to w obecnej wersji protokołu powinien pojawić się już ten uzgodniony zapis, a nie ponownie od poczatku dwie wersje.
W ten sposób, jeżeli każde uzgodnienie, ciągle będzie uzgadniane od początku, to nigdy nie zostanie uzgodnione.

A może Pan Przewodniczący nie radzi sobie z organizacją pracy rady, to by tłumaczyło dlaczego nie chce tego omówić i poprawić.

Zawsze zostanie Państwu mój blog, jako źródło informacji.

czwartek, 14 października 2010

Dyżur rady 14 października 2010

Dzisiejszy dyżur był bardzo ciekawy.
Na dyżurze początkowo byłem ja i Pan Sypniewski.
Wspomniałem mu, że na ostatnim posiedzeniu rady Pan Klitenik sugerował ,że w pokoju Rady Nadzorczej, może być podsłuch.

Pan Sypniewski zaczął oglądać przedłużacz, który leżał na oknie.
Był on włączony do kontaktu ale nie służył do podłączenia żadnego urządzenia.
Pan Sypniewski stwierdził, że w jednym otworze po wkręcie znajduje się miniaturowy mikrofon.
Na dyżur właśnie przyszedł Pan Bańkowski , który pomagał rozkręcić przedłużacz.
Po rozkręceniu okazało się ,ze faktycznie w środku przedłużacza jest nadajnik , a mikrofon wyprowadzono do otworu po wkręcie.

Pewnie, ktoś bardzo chciał wiedzieć o czym rozmawiają członkowie rady.
Zawiadomiliśmy natychmiast policje.
Funkcjonariusze przyjęli zgłoszenie i ma być przeprowadzone dochodzenie w tej sprawie.
Jakoś nie wierzę, że namierzą odbiornik i jego właściciela, ale jeżeli trochę się przyłożą i przesłuchają odpowiednie osoby, to kto wie.
Może trochę zbyt pochopnie ujawniliśmy ten podsłuch, trzeba było zrobić swoje prywatne śledztwo.
W przyszłości trzeba tak zrobić, bo jakoś wydaje mi się, że poglądy członków rady mogą nadal interesować właściciela odbiornika.

piątek, 1 października 2010

Posiedzenie rady w dniu 28 września 2010 roku

We wtorek o godz. 19:30 odbyło się kolejne posiedzenie rady.

W porządku obrad były

1/Omówienie zmian w administrowaniu spółdzielnią ewentualne podjecie uchwały.

2/Sprawy różne


W posiedzeniu uczestniczyło 8 członków rady, Pan Sypniewski nie mógł uczestniczyć z powodu wyjazdu za granicę.
W posiedzeniu jak zwykle brało udział kilku Przedstawicieli zainteresowanych wnikliwiej tym, co dzieje się w naszej SM.

Pan przewodniczący Jamroz początkowo planował przegłosowanie przez Radę wyproszenia Przedstawicieli, podczas omawiania zmian w sposobie administrowania SM.
Jak zwykle pod pretekstem, że wszystko musi być tajne i poufne , bo „wróg czuwa”.

Pan przewodniczący Jamroz jakoś zapomina o braku podstaw prawnych takich decyzji.
Obecność Przedstawicieli na posiedzeniach rady wynika nie z jego dobrej woli ale z regulaminu rady uchwalonego i zatwierdzonego przez Zebranie Przedstawicieli.
ZPCz jest organem nadrzędnym nad Radą Nadzorczą i rada nie ma żadnych możliwości zmian tych decyzji ZPCz czy zawieszenia jakiś postanowień ZPCz, tylko dlatego ,ze akurat pan przewodniczący czy zarząd uznają je za niewygodne.


Pan Jamroz zrezygnował w końcu z tego wcześniejszego zamiaru, co świadczy, że jednak i do Pana Jamroza docierają, chociaż bardzo powoli, jakieś niewielkie potrzeby jawności.
Pewnie dzieje się to – mam taką nadzieje - za pośrednictwem osób czytających ten blog.

Drugim pozytywnym objawem jest to ,ze Pan Jamroz zaczyna zauważać ,ze nie wszystko można przegłosować, nawet jak ma się poparcie „urobionej większości rady” – to cytat z Pana przewodniczącego, który zaraz dodał, że chodzi mu o urobienie słowne, a nie finansowe.
Gdy może opacznie i trochę zbyt bezpośrednio, tak to stwierdzenie zrozumiał inny członek rady.

Jeszcze na poprzedniej radzie Pan Jamroz chciał w ten sam sposób przegłosować, żebym zmienił adres mojego bloga, bo zabieram „przestrzeń internetową” prezesom i nie wątpię, ze pewnie by to przegłosował 5:4
Ale po opinii obsługi prawnej ,ze nie będzie to miało żadnego skutku faktycznego, sam zrezygnował .

Jeszcze jednak przed nim daleka droga do zmiany mentalności w stosowaniu prawa.
Prawo powinno być stosowane zgodnie z jego literą w interesie członków SM, a nie tylko wąskiej grupy osób, która najlepiej działa, kiedy wszystko jest tajne i poufne, szczególnie przed członkami SM ponoszących koszty i konsekwencje takich działań.
Wtedy można zniekształcić każdą informacje, a prawdziwe dane znają tylko bardzo nieliczni.
Ja mam zupełnie inny pogląd.
Uważam, że tylko powszechna prawdziwa informacja zgodna z prawem, zapobiega kłopotom i patologiom.
W zarządzaniu majątkiem państwowym jakoś nie przychodzi nikomu do głowy czegoś ukrywać.
No może czasami przychodzi ale o tym zwykle dowiadujemy się z kroniki kryminalnej.
Przetargi są jawne i dostępne w Internecie.
Obecnie w trybie dostępu do informacji publicznej można zażądać praktycznie każdego dokumentu potwierdzającego decyzje urzędnika i nie trzeba być stroną w sprawie tej decyzji.

W naszej SM nie od razu da się coś zmienić w mentalności niektórych osób.
Dobrym przykładem, było moje pytanie na ostatniej radzie do zarządu w sprawie zamieszczania w Internecie zgodnie z ustawą o SM z 2007 roku protokołów z posiedzeń zarządu.
Tu prezes stwierdził , ze ciągle chce je zamieszczać ale nadal nie może, od prawie już 4 lat , bo nie wie co w tych protokołach jest danymi wrażliwymi, które nie mogą być publikowane, a co nie.
Argument trochę śmieszny, jakoś w innych SM nie ma z tym problemów, a u nas to problem na całe lata, ba dziesięciolecia.
I tu najlepsze, Pan prezes i przewodniczący jednym głosem stwierdzili ,ze jak będą naciski w sprawie zamieszczania zgodnie z prawem informacji na stronie internetowej, co zapisane jest w ustawie, to SM zlikwiduje stronę i już nie będą musieli przestrzegać tego punktu ustawy.
Znowu zapominacie Panowie ,ze to nie wy jesteście właścicielami Spółdzielni ale jej członkowie w których imieniu i na rzecz działacie.
Członkowie SM jednoznacznie wypowiedzieli się na zebraniach Grup Członkowskich i ZPCz za jawnością i realizacją zapisów ustawy z 2007r.a stosowanie takich nieuczciwych chwytów tez pewnie ocenią bardzo jednoznacznie.



Przebieg rady

1/Zmiany w administrowaniu SM.

Zarząd w przesłanych materiałach wbrew swoim deklaracjom na poprzedniej radzie znowu nie zawarł żadnych konkretów, mają się one pojawić dopiero w przyszłości.

Jedyny stały konkret, to trzeba podjąć uchwałę jak najszybciej, bo rada musi koniecznie uchwalić odstąpienie od konkursu ofert i przyjęcie do akceptacji takiego sposobu przeprowadzenia zmian, gdzie właściwie zarząd zdecyduje całkowicie o wyborze firmy do administrowania, o kosztach jej działalności i sposobie zmian organizacyjnych SM.
Jakoś niektórych członków rady nie zastanawia fakt, że przez wiele miesięcy zarząd praktycznie nie opracował wnikliwych planów i analiz takiego pomysłu.
Osobom które go proponowały prezes stwierdzał oficjalnie, ze nie da się go zrealizować.
Nagle rada ma błyskawicznie i w ciemno podejmować uchwałę o akceptacji jakiegoś wariantu takiego pomysłu, bez poznania jego bliższych szczegółów, a szczególnie kosztów.
Rola nadzorcza i kontrolna rady nie polega, a przynajmniej nie powinna polegać na ochronie wszystkich poczynań zarządu bez względu na ich konsekwencje.
A pretekst, że trzeba to zrobić błyskawicznie, jak zwykle był tylko pretekstem.
Nie podejmowanie decyzji przez wiele miesięcy, a później działanie z maksymalnym pośpiechem, nie wróży najlepiej takim formom podejmowania decyzji i ich skutkom.


Dlatego złożyłem wniosek o nie podejmowanie w takiej formie uchwały i oświadczenie do protokołu, którego treść zamieszczam

==================================================


Warszawa 28.09 .2010


Marek Wojtalewicz

Członek rady nadzorczej


Oświadczenie do protokołu z posiedzenia rady w dniu 28 września 2010 r. dotyczące zmian w sposobie administrowania spółdzielnią.


Na ostatnim posiedzeniu rady zarząd zobowiązał się przedstawić radzie nadzorczej pisemnie wnikliwą analizę prawna , finansową i organizacyjną zmian w sposobie administrowania spółdzielni.

Ta analiza powinna być zrobiona z wyprzedzeniem przed grudniem 2009 roku, a już na pewno wiele miesięcy wcześniej.

Informacje, które obecnie przedstawił zarząd nie wnoszą nic nowego, oprócz jedynej sensownej „rachunku powierniczego” .

Wszystko z pozostałych zagadnień jest nieznane, ani koszty, ani skuteczność prawna takiego rozwiązania, ani rzeczywiste zmiany organizacyjne.
Nadal rada nie zna skutków prawnych, finansowych i organizacyjnych podjęcia takiej decyzji.

Z moich informacji prawnych wynika ,ze rada nie ma kompetencji do podejmowania uchwał w sprawie tak zaproponowanych rozwiązań.

Przy takim systemie wprowadzenia firmy zewnętrznej do administrowania SM, potrzebna byłaby zgoda wszystkich członków SM, a co najmniej Zebrania Przedstawicieli .
To można było już dawno zrobić, ale jak widać zarząd z nieznanych przyczyn nie chciał zrobić tego z wyprzedzeniem, nie przewidując skutków niekorzystnego wyroku dla SM.

Obecnie propozycja zarządu dla rady, aby podjęła uchwałę w tej sprawie, jest tylko jakąś próbą ochrony zarządu przed ewentualną odpowiedzialnością za skutki swoich, być może błędnych decyzji.
W konkluzji rada nie ma prawa i nie powinna podejmować takiej uchwały.
Szczególnie ,ze jest to znowu uchwała „In blanco” , której skutki finansowe, prawne i organizacyjne rada ma poznać dopiero w przyszłości, tego nawet nie ukrywa zarząd w swoich informacjach.

Co do technicznych rozwiązań tego problemu, to przy takim rozwiązaniu powinien być zorganizowany otwarty konkurs na taką firmę administrującą, a nie oferta tylko do konkretnej firmy, pewnie znanej już zarządowi.
Chodzi tu o zbyt duże pieniądze.
Taki system wyboru firmy do administracji, może stwarzać wrażenie sposobu na wyprowadzenie pieniędzy członków SM, pod pozorem wynagrodzenia dla zewnętrznej firmy, szczególnie bez ogłoszenia wcześniejszego konkursu.

W związku z powyższym proponuje albo zarząd przeprowadził to prawidłowo z wnikliwa analizą.
Albo może to zrobić tak ale na swoje ryzyko i odpowiedzialność, mając świadomość ,ze może działać na szkodę SM i wbrew prawu.
W żadnym wypadku nie powinno być tak ,ze zarząd podejmuje decyzje o nieznanych radzie skutkach, finansowych, prawnych i organizacyjnych, a rada ma je tylko firmować, chroniąc zarząd przed odpowiedzialnością.


Z poważaniem

Marek Wojtalewicz

==========================================================================
W podobnym duchu niezależne oświadczenie do protokołu złożył również Pan Henryk Klitenik.

Skan treści oświadczenia poniżej:

W końcówce oświadczenia Pan Klitenik zaapelował do zarządu o to, że w obecnej sytuacji powinien on złożyć wniosek o obniżenie swojej pensji.
Prezes Stępień, któremu taka myśl pewnie nawet nie przyszła do głowy, stwierdził, że to nie zarząd ustala sobie pensje.
Co do samej uchwały to obsługa prawna stwierdziła ,ze jest to uchwała właściwie o poinformowaniu tylko rady o ogólnej koncepcji zarządu.
W tytule projektu uchwały jednak była akceptacja, a nie tylko informacja.
Na dodatek zarządowi zależało na odstępstwie od konkursu.
Zgodnie z regulaminem konkursy powinny dotyczyć zatrudniania wszystkich firm.
Sekretarz rady A. Bańkowski zgłosił odstąpienie od konkursu ofert na rzecz wyboru firmy przez zarząd.
Co zostało przegłosowane 5:3
Jak widać regulamin regulaminem, a zawsze można przegłosować odstępstwo.

Wniosek Pana Klitenika o zmianę słów - akceptacja na - przyjęcie informacji, też nie uzyskał większości.
Za było trzech członków rady.
Kolejny wniosek Pana Klitenika, żeby do uchwały załączyć wniosek zarządu przesłany do rady o dziwo został przyjęty.
Jak odniosłem wrażenie - mimo niezadowolenia zarządu.

Jak pewnie już się Państwo domyślacie uchwała została przegłosowana 5 za 3 przeciw .
Przeciw uchwale w takiej wersji byli Klitenik, Wojtalewicz, Kołnierzak, co podano do protokołu.


Następnym punktem były:

2. Sprawy różne

Jak zwykle Pan Przewodniczący zastosował manewr „Przedstawicielom już dziękujemy”, moim zdaniem akurat tu, zupełnie nie uprawniony , bo w sprawach różnych nie przeczytał nawet żadnego z pism do rady, co uzasadniałoby obawę przed ujawnieniem ewentualnych danych wrażliwych z takiego pisma, co zawsze jest pretekstem do wyproszenia Przedstawicieli.

W tym punkcie członkowie rady zadawali pytania zarządowi:

Pan Klitenik spytał się o problemy z Galerią Ursynów i usuwaniem skutków po pożarze.
A także z pismem w sprawie obniżenia czynszu dla osób poszkodowanych.
Odpowiedź zarządu trochę mnie zdziwiła.
Pan prezes stwierdził ,ze nie ma problemów z Galerią Ursynów, są tylko problemy z jej mieszkańcami, bo zapraszają jakieś media i nagłaśniają swoje problemy.
Czynszów obniżyć się nie da , bo SM ponosi przecież koszty, a za nie działająca windę czy domofon, SM nie nalicza im przecież opłat.
Zresztą jak to bardzo fantazyjnie stwierdził Pan prezes Stępień - „że robi co może w tej sprawie, a to przecież nie on podpalił Galerię Ursynów” .
Pan Klitenik poruszył sprawę braku przekierowywania telefonów z konkretnego działu do sekretariatu.
Jeżeli nikt nie odbiera, to trzeba zadzwonić jeszcze raz.
Druga sprawa - czy firma od wywozu śmieci nie nalicza za puste kontenery.
W obu sprawach prezes Stępień ma to wyjaśnić.

Pan Karpiński poruszył sprawę braku daszku nad jedną klatką na Lanciego 10 G
A Pan Golatowski zgłosił problem nie zamykanych drzwi w budynku KEN po pożarze.
Pani Kołnierzak poruszyła problem spotkania z firmą Biedronka w sprawie zbyt głośnych wentylatorów. Ze zdziwieniem dowiedziała się ,ze spotkanie jest następnego dnia o 15 i podobno okoliczni mieszkańcy mają być – tylko, że nikt ich nie powiadomił – co z kolei zdziwiło prezesa.
Stanęło na tym ,ze prezes sam porozmawia z Biedronką i przekaże szczegółową informacje.


Ja niestety z pospiechu nie zabrałem wszystkich przygotowanych wcześniej tematów i z pamięci poruszyłem tylko parę kwestii:

a/protokoły z posiedzeń zarządu - dlaczego zarząd nie przestrzega ustawy o SM z 2007 r i nie zamieszcza ich w Internecie.
Tu jak już wcześniej pisałem padła groźba ,ze jak będą naciski ze strony członków SM, to zamkną w ogóle stronę internetową spółdzielni .
Na szczęście prezes i przewodniczący nie mogą zamknąć całego Internetu,.
Pewnie gdyby mogli, to wzorem chińczyków, chociaż by go ograniczyli.
.
b/lustracja – dlaczego zarząd nie podpisał jeszcze protokołów lustracji
Tu padła odpowiedź która wprawiła mnie znowu w ogromne zdumienie.
W związku rewizyjnym twierdzą ,ze lustracja skończyła się w czerwcu, protokół osobiście prezes związku przywiózł pod koniec lipca.
Jeszcze w sierpniu Pan prezes Stępień twierdził ,że musi przeczytać protokół, bo ma przeszło 300 stron i to musi trwać.
A teraz:
Prezes Stepień stwierdził, że Związek Rewizyjny nie przysłał mu jeszcze "właściwego" protokołu lustracji.

Pani Dobrodziej z obsługi prawnej dodała ,ze przecież musi być jakiś "kompromis"
Ciekawe "kompromis" między kontrolerem, a kontrolowanym , może to zarząd powinien napisać ten protokół lustracji, wtedy na pewno byłby „właściwy”.
Mam nadzieje ,że prezes związku i lustratorki nie pójdą na żadne kompromisy, a jest to tylko myślenie życzeniowe Pana prezesa.
Lustratorzy, którzy chcieliby zawierać kompromisy z lustrowanymi, tez powinni być zlustrowani i to bezkompromisowo i myślę, że mają tego świadomość.
Ta lustracja jest już nie tylko sprawą związku rewizyjnego i zarządu.




c/dlaczego brakuje odpowiedzi na część pism do zarządu, które miały być wysłane do 15.09.
Ja nadal nie dostałem odpowiedzi na pismo z 5.08, będące właściwie ponagleniem w sprawie pisma z 1. 03 .
Pan Przewodniczący obiecał osobiście wyjaśnić sprawę.

d/co z danymi o skuteczności prawników SM i ich wynagrodzeniu, plus wyjaśnienie kwoty 40 tys zł na organy samorządowe.
Rada zażyczyła sobie tych danych w lipcu, obecnie już październik i nic.
Prezes bardzo zawile tłumaczy ,ze zgłosił sprawę do prawników współpracujących z SM, ale spraw jest dużo i to musi trwać.
I on będzie „monitował” i „ponaglał” .
Jakoś mam dziwne wrażenie ,że to monitowanie i ponaglanie może trwać jeszcze bardzo długo.
Ale jak Pan prezes liczy na jakieś zniechęcenie dociekliwych członków rady w tej sprawie, to się myli.

e/Spotkanie z wszystkimi finansującymi Belgradzką 14

Prezes Stępień był zaskoczony jak o to spytałem , bo on nic nie wie.
Pan Jamroz na pytanie ,ze przecież obiecał do 8 .10 takie spotkanie finansującym na dyżurze rady w dniu 20 września, stwierdził tu cytuje - ja wiem co powiedziałem do 8. 10, to ja miałem zawiadomić prezesa o chęci spotkania wyrażonej przez finansujących.???
I nawet żeby to potwierdzić spytał się oficjalnie prezesa czy czytał jego uwagę pisemną w tej sprawie.
Pan prezes stwierdził ,ze nie.
Dziwne Pan Jamroz prawie codziennie spotyka się z Panem Stępniem, a tu proszę oficjalnie komunikują się na piśmie.
I od 20 do 28 jeszcze pismo nie dotarło.
Proponuje zmienić tego gołębia pocztowego na szybszego i młodszego , bo ten używany do tej komunikacji trochę się pewnie zestarzał.
Stwierdziłem ,ze Pan prezes już został właśnie zawiadomiony oficjalnie na radzie, to kiedy będzie to spotkanie ?
Pan prezes powiedział ,ze jest wiele pilniejszych spraw ale może obiecać ,ze do końca tego tygodnia będzie mógł określić termin!!!
Dodałem jeszcze , żeby zawiadomienia do finansujących nie były wysyłane tego samego dnia spotkania - jak to było ostatnio.
Prezes zapewnił ,że tak nie będzie,
Pan v-ce przewodniczący rady Pan Karpiński bardzo dowcipnie stwierdził, że będą rozsyłane dopiero po spotkaniu.

f/sprawa budowy 4 komórek na części wspólnej garaży podziemnych Lanciego 10g

Spytałem się co to za sprawa pozwolenia na budowę nr 263/D/10 dla SM Przy Metrze na wybudowanie węzła sanitarnego i 4 piwnic lokatorskich na terenie podziemnej części powierzchni garażowej.
Prezes długo i kwieciście wyjaśniał, ze jest potrzeba komórek dla mieszkańców z tego budynku i z okolicznych.
Na precyzyjne pytanie, jak to jest możliwe ,ze na części wspólnej budynku po rozliczeniu, gdzie ma powstać wspólnota niezależna od SM, SM chce budować jakieś pomieszczenia bez zgody mieszkańców.
Prezes już dość mętnie stwierdził, ,ze są różne koncepcje ,ze będzie to w gestii wspólnoty albo spółdzielni, że przecież właściwie jeszcze nic nie wybudowano, to nie ma problemu.
A zezwolenie na budowę przecież nie musi być wykorzystane ale na pewno nikt z finansujących Lanciego 10 G na tym nie straci .


g/Co z oświadczeniami Inżynierii o zejściu z hipoteki na swoja rzecz w budynku Belgradzka 14.

Pan prezes stwierdził ,ze dopóki jest wpis komornika to sprawa hipotek jest bezprzedmiotowa.
Jak by wpis spadł, to wtedy wrócimy do sprawy i Inżynieria da takie oświadczenie.

Na następnym posiedzeniu powinny być w końcu zasady pracy rady i zasady współpracy z zarządem.
Propozycje tych zasad można składać do 12.10.

W końcu Pan Jamroz po 3 miesiącach zdecydował się wprowadzić grafik imienny dyżurów rady w październiku i obiecał umieścić go w Internecie oraz na tablicy SM.
Ciekawe czy tego dotrzyma?

Następne posiedzenie rady odbędzie się w październiku, konkretny termin na razie nieznany.

sobota, 18 września 2010

Posiedzenie rady w dniach 13 i 14 września 2010 roku

Na początku informacje dla moich niecierpliwych czytelników bloga, szczególnie tych, którzy przesyłali mi pytania dlaczego nie ma jeszcze informacji, co się działo na posiedzeniu rady.


Po pierwsze muszę konsultować z prawnikami, niektóre rzeczy do zamieszczenia na blogu.
Wiadomo, ze pewnym osobom ten blog, jest trochę solą w oku.
Osoby te, nieprzyzwyczajone do działania przy otwartej kurtynie,
nie zauważają ,ze tylko w ten sposób członkowie spółdzielni będą mieć pewność ,że wszystko odbywa się otwarcie i w ich interesie , a nie innych osób.
Po drugie rada miała przebieg dwudniowy i każda część kończyła się dawno po północy.
Po trzecie mimo dużego mojego zaangażowania w sprawy SM, mam tez swoje życie prywatne, jak pewnie każdy z Państwa.
W końcu po czwarte nie chciałbym ,żeby było to napisane byle jak i na kolanie.

Dlatego informuje, proszę się nie niecierpliwić. Postaram się w przyszłości opisywać przebieg rady jak najszybciej. Zwykle do weekendu po radzie.


Ta rada ze względu na dużą ilość spraw miała przebieg dwudniowy.
W posiedzeniu jak zwykle uczestniczyło kilkoro bardziej zainteresowanych Przedstawicieli.

Planowany był następujący porządek obrad:

1/Omówienie zasad postępowania Członków Rady Nadzorczej /dawniej niedokończony punkt zasady działania rady nadzorczej ale Panu Przewodniczącemu zależało nie na tym ,żeby usprawnić pracę rady, co było ideą pierwotnie tego nie zrealizowanego punktu, ale żeby ograniczyć maksymalnie dostęp członków rady do informacji.
Pewnie nie dotyczy to Pana Przewodniczącego.
Ale reszta rady powinna mieć tylko takie informacje jakie w swojej łaskawości przekaże jej zarząd i Pan Przewodniczy/

2/Zatwierdzenie protokołów z dwóch poprzednich rad.

3/Informacja o stanie inwestycji Belgradzka 14

4/ rozpatrzenie wniosku Zarządu o obciążenie służebnością gruntową garaży podziemnych (poziom -1 i -2) na rzecz wszystkich współwłaścicieli na KEN 36.- ew podjęcie uchwały


5/rozpatrzenie wniosku Zarządu o obciążenie służebnością gruntową tylko garaży podziemnych (poziom -1,5;-3,0;-4,5) na rzecz wszystkich współwłaścicieli tylko na Lanciego 10 G. - ew podjęcie uchwały

6/Omówienie propozycji zmian w administrowaniu SM – ew podjęcie uchwały

7/Omówienie lustracji

8/Informacja dot. wyboru 2 zastępcy prezesa

9/Realizacja zaleceń i decyzji rady w II kwartale 2010 roku oraz podjecie decyzji w sprawie premi regulaminowej dla zarządu z IV kwartał 2009 roku oraz I i II kwartał 2010 roku

10 / Rozpatrzenie wniosku zarządu o uzupełnienie hipoteki na na rzecz Inżynierii o 2 mln zł na działce inwestycji Belgradzka 14 - ew podjęcie uchwały

11/Sprawy różne


Uwagi ogólne do posiedzenia rady

Na początku posiedzenia rada zatwierdza porządek obrad, może go zmienić,zwykle tylko w zakresie kolejności lub skreślenia jakiegoś punktu.
Dodanie nowego punktu do porządku obrad podczas posiedzenia jest praktycznie nie możliwe./Argumenty przeciw - zarząd musi się przygotować, rada też/


O porządku obrad decyduje Przewodniczący, co skwapliwie wykorzystuje do swoich celów, wyraźnie to widać po zmianie przez niego nazwy punktu „zasady pracy rady nadzorczej” na wąski „zasady postępowania członków rady”.

Materiały na posiedzenie rady powinny być wyczerpujące i wysyłane z co najmniej 5 dniowym wyprzedzeniem, co zapisano w par 3 pkt 1”regulaminu rady nadzorczej” uchwalonego kiedyś przez Zebranie Przedstawicieli.
Termin 5 dniowy jest moim zdaniem za krótki do analizy czasem skomplikowanych spraw, w stosunku do których rada podejmuje uchwały.
Jeżeli będą prowadzić do szkody na majątku SM to członkowie rady odpowiadają za to karnie, tak samo jak zarząd.
Kiedyś odpowiedzialność karna nie dotyczyła rady nadzorczej.

Jak pewnie Państwo się domyślacie materiały nie są wcale wyczerpujące, a czasami żenująco lakoniczne.
5 dniowy termin dostarczania materiałów w ocenie zarządu i Przewodniczącego Rady jest terminem maksymalnym, nie minimalnym.
Poprzednio zdarzało się go wielokrotnie skracać, za zgodą rady nadzorczej.
Z dziwnymi uzasadnieniami - a to zarząd nie zdążył , a to Przewodniczący się pomylił w liczeniu dni.
Moim zdaniem takie działanie jest niedopuszczalne.
Mimo,ze taka możliwość za zgodą wszystkich członków rady jest zapisana w par 4 punkt 5 regulaminu, nie powinna mieć miejsca, a już na pewno nie przy podejmowaniu istotnych uchwał.

Być może jest to wygodne dla zarządu i przewodniczącego ale powoduje jeszcze bardziej ograniczenie kontroli rady nad działalnością SM.

Mam nadzieje ,ze w przyszłości takie „fakty” nie będą miały miejsca.

Zawartość materiałów na radę oraz ich lakoniczność, szczególnie w sprawach w których podejmowane są uchwały, budzi moje wielkie zdziwienie.
Zwykle ze względu na tą lakoniczność materiałów, jest to praktycznie podejmowanie decyzji w ciemno.

Jak to kiedyś uzasadniał Przewodniczący, ma on pełne zaufanie do zarządu.
Jak dla mnie obecna sytuacja SM nie uzasadnia w najmniejszym stopniu przesłanek do takiej postawy ale być może wynika to z innych nie znanych mi przyczyn.

Dobór materiałów i czas ich dostarczenia powoduje, ze jest to właściwie zmuszanie rady do podjęcia decyzji „In blanco” , z dziwnym zwykle uzasadnieniem ,ze trzeba to zrobić bardzo szybko, prawie natychmiast.

Jakoś nikogo nie zastanawia fakt, że zarząd z wyprzedzeniem mógł rozważyć sprawę i poinformować wyczerpująco radę o problemach i możliwych rozwiązaniach .

Szczególnie widoczne to było na obecnej radzie w sprawie zmian w sposobie administrowania SM.
Taki pomysł dość oczywisty zresztą, powinien być przygotowany z wyprzedzeniem w 2009 roku.
Od stycznia 2010 był proponowany zarządowi, jednak jak zwykle został zlekceważony.
Obecnie kiedy problemy SM się pogłębiają, raptem zarząd zażyczył sobie błyskawicznej uchwały w tej sprawie bez analizy konsekwencji prawnych , finansowych i organizacyjnych takiego działania. Po przedstawieniu moich zastrzeżeń w tej sprawie, o dziwo rada odstąpiła od punktu podjęcia uchwały do czasu przedstawienia przez zarząd tych analiz. Ma być to omawiane na następnej radzie 28.9.2010.
Mam nadzieje ,że to rzeczywiście nastąpi z odpowiednim wyprzedzeniem i odpowiednio wnikliwie.

Przebieg rady:

Po zmianie porządku obrad /pkt 6 o administrowaniu pod wpływem moich uwag przeniesiono na koniec i usunięto podjęcie uchwały / oraz wyrzuceniu punktu omówienie lustracji – /nie dostarczono żadnych materiałów na ten temat i miał to być w założeniu tylko słowny monolog zarządu, bez dokumentów, że właściwie wszystko jest O.K. – to zdanie zarządu doskonale wszyscy znają i nie było potrzeby ponownie go wysłuchiwać.
Zarząd jakoś nie zauważył , ze przeciąganie podpisania protokołu lustracji 1,5 miesiąca od jej zakończenia świadczy o czymś zupełnie innym.
Mam nadzieje ,ze protokół lustracji będzie w końcu udostępniony w wersji sporządzonej przez lustratorki .
Zarząd ma prawo dołączyć swoje wyjaśnienia i punkt widzenia do protokołu, a lustracja powinna być dawno podpisana.
Obecnie poprzez maksymalne opóźnianie podpisania protokołu, powstaje wrażenie ,że prezes usiłuje wpłynąć na związek rewizyjny, aby uzyskać zmianę zapisów lustratorek, co już byłoby niedopuszczalne./

1/Rozpoczęto dyskusje na temat „zasad postępowania członków rady nadzorczej”


Podstawą problemu było czy członkowie rady mogą zażyczyć sobie jakiś opracowań i danych od zarządu.
Jak było do przewidzenia Przewodniczący forsował pogląd, ze jest to możliwe większością głosów.
Jeśli większość nie będzie tym zainteresowana, to mniejszość się tego nie dowie.

Moją propozycją było ,żeby 3 członków rady mogło to robić.
To jest podstawą prawidłowego funkcjonowania rady i jej roli zapisanej w statucie, gdzie rada ma pełnić kontrolę i nadzór nad działalnością SM /art 67 statutu/.

Osobiście uważam, ze nawet jeden członek rady ma do tego prawo, tak powinno być i jest np. w spółkach prawa handlowego i wynika to z kodeksu tych spółek i logiki funkcji kontrolnej i nadzorczej rady.
Ta funkcja jest niemożliwa do realizacji, jeżeli np. 5 członków rady nie życzy sobie tych danych i ich kontroli , bo ma „zaufanie” do zarządu..
Jak można się było domyśleć nie jest to zgodne z poglądami Przewodniczącego.
W wyniku głosowania zatwierdzono 5:4 konieczność ustalania tego przez większość rady.
Przeciw jak już Państwo się domyślacie był Wojtalewicz, Kołnierzak, Sypniewski i Klitenik, co zostało podane do protokołu.
Pan Klitenik bardzo się zdenerwował tą decyzją. Nawet złożył następnego dnia oświadczenie do protokołu w tej kwestii.
Podobnie podjęto decyzje ,ze uzyskanie nawet najprostszej informacji wymaga zgody kogoś z prezydium rady.

Nie zatwierdzono tez zapisu mojej propozycji , żeby przewodniczący miał obowiązek podzielenia się z członkami rady ważnymi informacjami uzyskanymi od zarządu, bo do tej pory tego nie robił.
Argument Przewodniczącego był już trochę zabawny, ze on nie wie, które z informacji jakie uzyskuje są ważne, a które nie.
Jeśli rzeczywiście to prawda, to nie powinien być dłużej przewodniczącym.

Jedyny zamysł Przewodniczącego , który nie przeszedł, to konieczność zapisów na dyżury rady nadzorczej.
Nie wiem czy to moje argumenty ,ze rada jest dla członków, a nie odwrotnie czy obawa opublikowania na tym blogu takiej postawy spowodowało ,ze Przewodniczący był tu w mniejszości i nie musicie się Państwo zapisywać na „audiencje” u członka rady na dyżurze, nawet u samego Przewodniczącego , który bywa na dyżurach w poniedziałki, a powinien być w pierwszy poniedziałek miesiąca.

2/Zatwierdzenie protokołów z dwóch ostatnich rad nie powiodło się.
Przewodniczący jak zwykle chciał jak najmniej mówiące stwierdzenia do protokołu, pewnie nie chciał denerwować jego czytelników w trosce o ich zdrowie.
Próbował zmienić sens zapisu Pana Klitenika ,że rada zobowiązała zarząd do przedstawienia szczegółowych danych dotyczących pracy i kosztów ponoszonych na obsługę prawną oraz kosztów ponoszonych na organy samorządowe, a także zapisu Pani Kołnierzak o wykaz zamawianej prenumeraty.
Pan Jamroz chciał uzupełnić ,że rada nie podjęła w tej kwestii decyzji.
Znowu nie wiem czy to moje argumenty ,( jeżeli formalnie ktoś zgłosił, a nie było żadnego sprzeciwu członka rady, to decyzja została podjęta) czy tez potwierdzony fakt ,że nawet zarząd zobowiązał się radzie do wykonania tego.
Wyglądałoby co najmniej dziwnie ,ze Przewodniczący jest przeciwny przygotowaniu zestawienia, na które zgodził się zarząd.
Nie oznacza to ,ze zarząd zrealizuje szybko taką decyzje rady , bo fakt miał miejsce 7 lipca, a
do dziś nie otrzymaliśmy tych zestawień.
Reszta spornych punktów jeszcze raz będzie odsłuchana z taśmy i może w końcu zatwierdzona.

Tu posiedzenie przerwano ze względu na późną godzinę i następnego dnia rozpoczęto od:

3/Informacji o inwestycji Belgradzka.
Jest pozwolenie na użytkowanie, pozwolenie jest prawomocne i nie ma warunków wpisanych w treści.

Fakt, że jest pozwolenie na użytkowanie nie oznacza, że finansujący mogą już zamieszkać.
Teraz ma nastąpić proces odbioru budynku od wykonawcy i potrwa to 1-2 miesiący.
Dopiero wtedy budynek zostanie przekazany do zamieszkania.
Wykonawca Inżynieria domaga się uzupełnienia hipoteki na swoją rzecz z 3 do 5 mln zł, bo na to zgodziła się SM w umowie.
Zostało jeszcze trochę rzeczy do wykonania na budowie.

4,5/Służebność gruntowa na rzecz każdego użytkownika nieruchomości dotycząca przejazdu i przechodu w garażach podziemnych KEN i Lanciego 10G.

Było to trochę dziwne , bo normalnie każdy współwłaściciel ma takie prawa.
Prawa w normalnych inwestycjach dotyczą współwłasności wszystkich powierzchni wspólnych budynku.
W inwestycjach o których mowa, a szczególnie dobrze widać to w Lanciego 10 G, gdzie prezes Stępień kupił już jeden poziom garaży, normalna współwłasność powierzchni wspólnych skomplikowałaby wyłączenie niektórych powierzchni ze współwłasności.

Dlatego zrobiono to metoda służebności, rozdzielając powierzchnie wspólne np. garaże nadziemne na Lanciego 10G, gdzie nie ma żadnych służebności na rzecz współwłaścicieli budynku i garaże podziemne, gdzie je wprowadzono,.
Zarząd przekonał większość rady ,że już tak zaczął robić w zrealizowanych aktach i teraz musi kontynuować.
Służebności uchwalono.

6/Informacja dot drugiego wiceprezesa .
Tu przewodniczący przedstawił ,że od dwóch lat nie trafił się „odpowiedni kandydat” a teraz on chciałby ograniczyć liczbę osób w zarządzie.
Na moja uwagę ,ze obowiązuje nas nadal statut gdzie jest 3 członków zarządu stwierdził ,ze ZPCZ przegłosowało żeby opracować zmiany w tym kierunku.
Pani Dobrodziej z obsługi prawnej na moje pytanie potwierdziła ,że ważniejszy jest statut i ze ten nadal obowiązuje.
Skończyło się niczym , bo Przewodniczący podsumował ,ze jeszcze popracujemy nad tym bez żadnych konkretów.
Moim zdaniem brak 3 członka zarządu, tak samo jak brak przepływu informacji do członków rady, powoduje , że podejmowane są arbitralne decyzje z większym prawdopodobieństwem błędów, a dowiadujemy się o tym dopiero po fakcie i często opłakanych skutkach, co widać wyraźnie np. po obecnej sytuacji.

7/W tym punkcie uchwalono dodatkową hipotekę na nieruchomości Belgradzka 14 bez żadnych warunków zejścia z hipoteki istotnych dla finansujących, którzy domagali się tego oczywistego oświadczenia Inzynierii ,ze zejdzie z hipoteki tym finansującym ,którzy zapłacili wszystko zgodnie z umową.

Dla wyjaśnienia w sprawie tego oświadczenia Inżynierii przy uchwaleniu pierwszej hipoteki na 3 mln netto, finansujący żądali , żeby były jasne warunki zejścia z hipoteki dla tych poszczególnych finansujących, którzy dokonali lub dokonają wpłat zgodnie z umową.
Informacje dla rady ustne były takie, że nie ma z tym problemu, inżynieria się zgodzi na schodzenie z hipoteki dla tych osób które będą miały już te wpłaty.To kwestia tylko dopracowania formy oświadczenia Inżynierii.
Przez trzy miesiące zarządowi „nie udało się” skłonić Inżynierii do podpisania takiego oświadczenia..
Taki warunek powinien być w umowie z Inżynierią, ale zarządu nie specjalnie interesują problemy finansujących, albo brak mu wyobraźni co źle wróży naszej SM.
Na pewno bez problemu dałoby się to uzyskać jeszcze przed założeniem hipoteki, a na pewno przed podpisaniem umowy.
.
Obecnie schemat się powtórzył i uchwalono wpisanie dodatkowych 2 mln, gdzie jedynym warunkiem zejścia Inżynierii z hipoteki jest spłata całości czyli tych 5 mln netto, a 6 mln brutto. Efektem tego będzie to ,że w aktach finansujących będzie ta hipoteka Inzynierii 6,1 mln zł, dopóki nie dostanie ona całości należności czyli dowolnie długo bez względu czy ktoś spłaci swój lokal zgodnie z umową, jeśli inny finansujący tego nie zrobi.

Dodatkowo zarząd „straszył „ ,że jak nie uchwalimy hipoteki w tej formie to:
a/ Inzynieria nie dokończy budowy, co opóźni jej zakończenie.
b/Inzynieria wystąpi o odszkodowanie za zerwanie umowy, bo w umowie ma zagwarantowaną przez zarząd hipotekę na 5 mln zł .
c/Inzynieria spowoduje cofniecie pozwolenia na budowę

Plus jak zwykle zapewnienia ,że nie będzie problemów z tym zejściem dla poszczególnych finansujących.
I jak zwykle jest to wina finansujących, bo jacyś finansujący nie wpłacili 1,5 mln wkładów, jakby wpłacili to inżynieria dałaby takie oświadczenie.
Prezes Stępień jak zwykle „zapomina” ,ze SM „pożyczyła” na budowę już 4 mln zł argumentując ,że finansujący nie płacą czyli 2,5 mln zł ponad rzeczywisty brak wpłat.

Było 6 do 3 za tą hipoteką
Przeciw Kołnierzak ,Sypniewski i Wojtalewicz

Dodatkowo została poruszona jeszcze jedna dziwna i nieprawdopodobna sprawa hipotek zabezpieczających na nieruchomości Belgradzka 14 na rzecz finansujących.
Jeszcze w grudniu po wyroku komornika finansujący wnosili o takie hipoteki na swoja rzecz ,żeby zabezpieczyć ich majątek przed możliwą egzekucja komorniczą, zostało, to całkowicie zignorowane przez zarząd.
A był to czasem dorobek ich życia , a czasem wzięty kredyt, który będą musieli spłacać do końca życia, bez względu czy komornik przejmie ich lokal na Belgradzkiej czy nie.
Na początku stycznia kiedy już widać było , że NADBUD energicznie rozpoczął działania,
Zarząd jak zwykle po czasie zareagował i ustanowił te hipoteki na rzecz 106 finansujących.
Ze względu na ilość aktów, nie dało się tego zrobić jednego dnia i podzielono te hipoteki
Tu pojawił się ten nieprawdopodobny zbieg okoliczności.
Akty podzielono na 3 grupy 50 ,50, 6 i zgłoszono do hipoteki.
Dziwnym trafem komornik wszczął egzekucje po dwóch pierwszych grupach i hipoteki na rzecz 6 ostatnich finansujących nie ustanowiły się , bo egzekucja została wszczęta , a po niej takie akty nie działają.

Pan przewodniczący Jamroz i prezes Stępień mówią że to przypadek. Nawet chciałbym im wierzyć, ale jest jedno ale.
Te 6 osób ze 106, to nie są przypadkowe osoby np. z ostatnimi numerami lokalu czy też na ostatnia literę alfabetu, tylko bardzo precyzyjnie wybrani wszyscy Przedstawiciele z inwestycji Belgradzka, mający delikatnie mówiąc inne zdanie, niż szanowny Pan prezes Stępień.
Prawdopodobieństwo takiego przypadku losowego jest pomijalnie małe.
Pan Przewodniczący oświadczył ,ze prawdopodobieństwo w totolotku też jest małe i ktoś wygrywa.
Pan Przewodniczący może nie jest biegły w matematyce, to się zdarza i nie przynosi nikomu ujmy.
Ale jeśli ktoś jest biegły w matematyce, może to sobie wyliczyć.
W totolotku prawdopodobieństwo wylosowania 6 konkretnych cyfr z 49 wynosi jak 1 do / 6!*(49-6)! /49!=
1 do 13983816
W tym przypadku jest to 6 konkretnych osób ze 106 i prawdopodobieństwo wynosi jak 1 do 6! *(106-6)! /106! = 1 do 1705904746
Czyli jest 122 razy mniejsza szansa niż w totolotku na taki przypadek, wnioski wyciągnijcie sobie Państwo sami.

8/Realizacja zaleceń rady w IV kwartale i podjecie decyzji w sprawie premii regulaminowej dla zarządu.

W sprawie realizacji zaleceń zwróciłem uwagę na punkt 36, gdzie zaleceniem poprzedniej rady było zwrócenie wniosku Przedstawicielom o Zwołanie Walnego Zgromadzenia celem odwołania starej rady i powołania nowej rady w związku z jego wadliwym sporządzeniem.
Zdaniem zarządu i poprzedniej rady Przedstawiciele nie mogą wnosić o zwołanie Walnego Zgromadzenia.
Nie wnikając w skomplikowany problem prawny czy mogą czy tez nie.
/Moim zdaniem po wejściu ustawy o SM w 2007 roku mogą/.
Zarząd formalnie nie zwrócił wniosku ani nie przedstawił opinii prawnej na ten temat, tylko ustne zapewnienie i stwierdzenie, jakoby osoba składająca wniosek zrezygnowała z nadania mu biegu i jakoby jakiś Przedstawiciel czy dwóch, podpisany na wniosku stwierdził ,że został wprowadzony w błąd, co do celu wniosku.

W sprawie premii regulaminowej dla zarządu została ona przyznana w wysokości 10% miesięcznie za 3 ostatnie kwartały.
Mimo fatalnego stanu finansów SM, zgodnie z kodeksem pracy premia regulaminowa należy się, rada może tylko zmienić jej wysokość w granicach 10-30%.
Wynika to z uchwalonego przez poprzednią radę regulaminu i umowy o prace podpisanej przez zarząd.
Pan Przewodniczący jak lew bronił premii dla zarządu , bo regulamin uchwala rada i może go zmienić.
Na moje pytanie czy może być premia regulaminowa od np.. od 0 do 50% obsługa prawna potwierdziła.
Pan Jamroz bardzo wnikliwie zauważył ,ze 0 % równa się nie przyznaniu premii i jest sprzeczne z umową i prawem pracy, co potwierdziła obsługa prawna.
Ja równie wnikliwie zauważyłem ,że dolne widełki nie muszą być od 0zł, a może być to 1 zł i wtedy jest to zgodne z prawem pracy, to również potwierdziła obsługa prawna.
Czekam kiedy Pan Przewodniczący umieści w porządku obrad zmianę regulaminu przyznawania premii dla zarządu. Mam nadzieje ,ze zrobi to jak najszybciej.
Ja naprawdę uważam, ze za prace przynoszącą udokumentowane zyski dla SM może należeć się większa premia niż 30%.
Za straty nigdy. Odpowiedzialny zarząd powinien to zrozumieć.

9/Omówienie zmian w administrowaniu nie zostało omówione ze względu na brak analizy konsekwencji prawnych , finansowych i organizacyjnych takiego działania. Zarząd zobowiązał się do przedstawienia tych materiałów na najbliższą radę. Mam nadzieje ,ze rzeczywiście dotrzyma tych zobowiązań.

Ze względu na późną porę - grubo po północy - nie zrealizowano spraw różnych.

Udało mi się tylko jeszcze skłonić obsługę prawną SM do przedstawienia swojej oceny zapadłego niedawno wyroku w sprawie uchylenia 5 uchwał ZPCz z 2001 roku,
Z opinii tej wynika ,że wyrok ten nie ma znaczenia dla SM i jest tylko właściwie wygraną moralną.
Uzasadnienia Pani Dobrodziej z obsługi prawnej nie do końca mnie przekonały.
Chociażby prosta sprawa dlaczego SM odwoływała się od wyroku w pierwszej instancji, jeżeli to tylko taki wyrok symboliczny, to po co tracić dodatkowo pieniądze spółdzielców.
Następne posiedzenie rady 28.09.