czwartek, 2 grudnia 2010

Posiedzenie Rady w dniu 1 grudnia 2010 roku

W środę odbyło się kolejne posiedzenie Rady Nadzorczej
W posiedzeniu brali udział wszyscy członkowie rady: Bańkowski, Golatowski
Jamroz, Karpiński,Klitenik, Kołnierzak, Skubiszewski, Sypniewski, Wojtalewicz.
Z obsługi prawnej była Pani Dobrodziej i Pan Franczak.

Zgodnie z regulaminem w posiedzeniu uczestniczyli Ci Przedstawiciele, którzy są trochę bardziej zainteresowani tym, co się dzieje w naszej spółdzielni.
Miałem podawać nazwiska Przedstawicieli obecnych na radzie, bo
taka informacja może być przydatna przy kolejnych wyborach Przedstawicieli lub wyborach członków Rady.
Niestety było 9 Przedstawicieli ale na listę do protokołu przez niedopatrzenie wpisało się tylko 5 osób dlatego zacznę te nazwiska podawać od następnego Posiedzenia Rady

Porządek obrad podałem w poście z 26 listopada.

Pan Jamroz spóźnił się na posiedzenie prawie pól godziny, za co przeprosił twierdząc ,że miał źle ustawiony zegarek.

Zgodnie z moimi przewidywaniami, tak obszerny porządek obrad i tak rzadkie posiedzenia rady, powodują coraz większe zaległości.
Jest to na rękę Panu Przewodniczącemu Jamrozowi, który w ten sposób uniemożliwia obradowanie nad punktami niewygodnymi dla Zarządu, jak obniżenie premii z 10% do 1 zł
czy uruchomienie komisji do wyboru brakującego 3 członka zarządu.
Przypominam, że Zarząd dwuosobowy jest od wielu lat niezgodny ze statutem naszej SM.
Także zasady "pracy rady" powodują pewnie obawę Pana Jamroza, ze rada może zacząć działać według trochę innych zasad niż te, jakie do tej pory narzucał jej Pan Jamroz.
Gdzie pierwszą zasadą jest zawsze robić to, czego oczekuje Pan Jamroz i Pan Stępień.
Zasady pracy rady są nieuzgodnione od 5 miesięcy, czyli od czasu, kiedy to Przewodniczący samowolnie bez wyczerpania tego punktu, zmienił jego nazwę na zasady postępowania członków rady.

Ustalono porządek obrad z którego praktycznie zrealizowano tylko dwa punkty.
Przyczynił się do tego Przewodniczący Jamroz, który wielokrotnie zarządzał przerwy pod pretekstem dyscyplinowania Przedstawicieli lub jak w przypadku Pana Klitenika ,niedopuszczenia do odczytania oświadczenia.

Zrealizowane punkty:

1/Omówienie decyzji Rady o naganie dla zarządu, wyjaśnienia zarządu, opinia prawna i ewentualna decyzja.
2/Informacja o aktualnym stanie inwestycji Belgradzka 14

Na początku posiedzenia Pani Lucyna Kołnierzak złożyła oświadczenie do protokołu, bez jego odczytania dotyczące "wniosku Zarządu" o obniżenie opłat czynszowych dla osób poszkodowanych pożarem w galerii Ursynów.
Z oświadczenia wynikało jednoznacznie ,że ta "inicjatywa Zarządu", tak naprawdę była zasługą Pani Lucyny i częstych wizyt na poniedziałkowych dyżurach rady mieszkańca Galerii Pana Dorfa.
Oświadczenie zamieszczam poniżej:
----------------------------------------------------------------------------
Warszawa, dn. 1 grudnia 2010 r.

Oświadczenie do protokołu z posiedzenia Rady Nadzorczej
Spółdzielni Mieszkaniowej „Przy Metrze”



Z nieukrywaną satysfakcją przyjmuję wniosek Zarządu do Rady Nadzorczej o obniżenie opłat czynszowych dla mieszkańców budynku „Galeria Ursynów”. Od kilku miesięcy mimo licznych uwag i żądań ze strony poszkodowanych w wyniku pożaru Zarząd nie podejmował podobnych działań. Nie wiem co spowodowało zmianę decyzji. Być może przeciągające się prace remontowe. Być może częste wizyty na dyżurach RN jednego z reprezentujących mieszkańców – p. Artura Dorfa. A być może fakt, iż 24.11.2010 r. w korespondencji mailowej z Przewodniczącym RN sama zaproponowałam poruszenie tego tematu na dzisiejszym posiedzeniu, a Przewodniczący ujął to w porządku obrad, o czym poinformował wszystkich członków RN pisemnie tego samego dnia.
Bez względu na przyczynę głęboko wierzę, że uda się w tym temacie znaleźć najlepsze rozwiązanie satysfakcjonujące przynajmniej większość poszkodowanych mieszkańców.



Lucyna Kołnierzk
--------------------------------------------------------------------------------

Przed ustaleniem porządku obrad członek Rady Nadzorczej Pan Henryk Klitenik chciał odczytać swoje dwa oświadczenia do protokołu dotyczące porządku obrad oraz o sposobie kierowania Radą Nadzorczą przez jej Przewodniczącego Pana Jamroza.
Oświadczenia te przedstawiam Państwu poniżej:

-----------------------------------------------------------------------------------
Henryk Klitenik Warszawa 01.12.2010 r.
Członek RN

OŚWIADCZENIE DO PROTOKÓŁU WS PORZĄDKU OBRAD


W moim przekonaniu Przewodniczący Rady Nadzorczej Zbigniew Jamroz łamie prawo i nie wykonuje swoich obowiązków, gdyż:

1. Powoduje znaczne opóźnienia w pracy Rady Nadzorczej, nie zwołując
odpowiedniej ilości posiedzeń. Łamie tym samym § 3 ust. 1 Regulaminu Rady Nadzorczej mówiący o odbywaniu posiedzeń w miarę potrzeb. Uniemożliwia tym samym skuteczną kontrolę i nadzór nad działalnością
Spółdzielni, co jest złamaniem §67 Statutu Spółdzielni.
2. Nie dopuszcza przez wiele miesięcy do zatwierdzenia protokółów z posiedzeń Rady Nadzorczej, łamiąc §7 ust. 2 Regulaminu Rady Nadzorczej.
3. Arbitralnie zmienia brzmienie zgłaszanych przez członków Rady Nadzorczej punktów do porządku obrad, łamiąc § 3 ust. 4 Regulaminu Rady Nadzorczej. Na przykład punkt 11 został zgłoszony w brzmieniu ,, Zasady Pracy Rady Nadzorczej i współpracy Rady z Zarządem”, a nie „Zasady pracy Rady Nadzorczej i jej członków”.
4. Nie realizuje uchwały 94/2005 Rady Nadzorczej ws. wykonywania przez Zarząd zaleceń i uchwał Rady Nadzorczej. W 2010 r. nigdy nie został dotrzymany termin przedstawienia ww. informacji
5. Nie czuwa nad terminowym dostarczaniu przez Zarząd materiałów dla Rady Nadzorczej. Do chwili obecnej Rada Nadzorcza nie otrzymała wielu informacji, o które się zwracała lub Zarząd zobowiązał się dostarczyć m.in.:
a) odpowiedzi na zarzuty 3. członków Rady Nadzorczej dotyczącej rozliczenia inwestycji Lanciego 10G (zwłoka 4 miesiące);
b) prawnego uzasadnienia gróźb pod moim adresem , za ujawnienie nie uzgodnionego z Radą Nadzorczą pisma 3 członków Prezydium Rady Nadzorczej do Sądu ws. kary nałożonej na Zarząd (zwłoka 3 miesiące);
c) Informacji o pracy i płacach pracowników spółdzielni (zwłoka 5 miesięcy).
Usprawiedliwianie się Zarządu oczekiwaniem na informacje od kancelarii prawnych, może świadczyć, że Zarząd utracił merytoryczną kontrolę nad działalnością prawną Spółdzielni oraz że Spółdzielnia nie posiada dokumentów o wypłatach dla kancelarii.
6. Przesuwa z posiedzenie Rady na posiedzenie na ostatnie miejsce porządku obrad punkty zgłoszone przez 3 członków Rady Nadzorczej. we wniosku o zwołanie posiedzenia Rady Nadzorczej, co jest złamaniem § 3 ust . 2. Regulaminu Rady Nadzorczej.. Wstawianie przed te punkty coraz to innych punktów zgłaszanych przez Zarząd Spółdzielni, świadczy o tym, że Rada Nadzorcza stałą się organem wykonawczym Zarządu.
Według mnie bierność Rady Nadzorczej jako całości umożliwiła powstanie patologicznego układu nazwanego przeze mnie ZARZĄDEM NADZORCZYM , w którym przewodniczący Rady Nadzorczej Zbigniew Jamoroz pełni funkcję nieformalnego 3. prezesa, a Prezes Zarządu Andrzej Stępień nieformalnie przewodniczy Radzie.. Tym samym Zbigniew Jamroz zrobi wszystko, by nie dopuścić do nadzoru Rady Nadzorczej nad Zarządem Spółdzielni, którego stał się nieformalnym członkiem .
Jest to powtórzenie sytuacji, jaka miała miejsce w latach 2001-2005, gdy przewodniczącym Rady Nadzorczej był Andrzej Stępień.

Henryk Klitenik
------------------------------------------------------------------------------------
Henryk Klitenik Warszawa 01.12.2010 r.
Członek Rady Nadzorczej

OŚWIADCZENIE


Sposób kierowania Radą Nadzorczą przez Zbigniewa Jamroza jest groźny dla Spółdzielni w sytuacji gdy:
1. Prezes Zarządu Andrzej Stępień otrzymał , zgodnie z Regulaminem Zarządu bezwzględną władzę w dwuosobowym Zarządzie.
2. Zarząd dopuścił w rozliczeniach z Drimex`em do przepłacenia w zaliczkach około 2 mln. zł. , bez wiarygodnego zabezpieczenia ze strony Drimex`u, co w moim odczuciu jest kolejnym nie dotrzymaniem warunków uchwały 49/2006 Rady Nadzorczej dopuszczającej Drimex-Bud S.A. do inwestycji Belgradzka, oraz dopuściła do prawie 1,5 mln zł zaległości czynszowych i za energie elektryczną w Centrum Natolin ze strony Drimex`u .
3. Wykazany przez Zarząd brak wyobraźni i realnej oceny ryzyka doprowadził do sytuacji, w jakiej znajduje się obecnie Spółdzielnia. Przypomnę, że rok temu, po wyroku ws. Nadbudu Rada była zapewniana, że nic Spółdzielni nie grozi, co skutkowało nawet przyznaniem Zarządowi przez Radę nagrody specjalnej w grudniu 2009r.
4. Spółdzielni może grozić poważne uszczuplenie majątku przez sprzedaż działek. W dniu dzisiejszym powziąłem informację, że jak wynika z raportu nr 26/2008 z 18.06.2008 r. Spółka Dom Development, w dniu 17.06.2008 r., zawarta została z SBM „Natolin” umowa przedwstępna na zakup 11 149 m2 działki przy Lanciego za 75 640 000 zł brutto, co daje około 7 000 zł / m2 .
W 2006 r, zespół negocjacyjny w składzie A. Stępień i mec. Karpacz wynegocjowali odsprzedaż SBM „Natolin” naszej części tej działki w cenie około 800 zł/m2 ( w umowie notarialnej podana została cena ~1500 zł/m2). Wielokrotnie protestowałem przeciw tej transakcji, niestety bezskutecznie.

Henryk Klitenik
---------------------------------------------------------------------------------

W uzupełnieniu oświadczenia Pana Klitenika załączam znaleziony link do raportu nr 26/2008 z 18.06.2008 r. Spółki Dom Development
http://inwestor.domdevelopment.pl/uploads/raporty/Raport-biezacy-26-2008.pdf


Pan Jamroz, już po pierwszych słowach Pana Klitenika, przerwał posiedzenie zarządzając przerwę i każąc wyłączyć nagrywanie obsłudze.
Pewnie z godnie z zasadą ,że jak się o czymś nie słyszy to nie istnieje.
Pan Klitenik odczytał swoje oświadczenia, które zainteresowały Przedstawicieli.
Natomiast część Rady Nadzorczej weszła za szafę i usiłowała demonstracyjnie okazać brak zainteresowania informacjami Pana Klitenika.
Po odczytaniu oświadczeń sekretarz Rady Pan Bańkowski odmówił ich przyjęcia i pokwitowania twierdząc, że zabronił mu tego Pan Przewodniczący Jamroz.
Pan Klitenik złożył swoje oświadczenia w czwartek poprzez sekretariat spółdzielni.

Prezydium i niektórzy członkowie rady zapominają czy może chcieliby zapomnieć ,że Pan Henryk Klitenik ma dużo większy oficjalny mandat zaufania Przedstawicieli a tym samym i członków SM niż Oni sami.
/Dla przypomnienia na ostatnim Zebraniu Przedstawicieli uzyskał On 38 głosów na 53 obecnych Przedstawicieli, a Pan Jamroz tylko 29, tyle co ja, reszta członków rady mniej./


Przebieg rady

1/Omówienie decyzji Rady o naganie dla zarządu, wyjaśnienia zarządu, opinia prawna i ewentualna decyzja.

W tym punkcie po długich dyskusjach ustalono, że na poprzedniej Radzie Nadzorczej,
nie miało miejsca zastosowanie kary nagany wobec Zarządu.

Pani Lucyna od strony prawnej obszernie wyjaśniła, że zgodnie z kodeksem pracy nagana zostaje zastosowana pracownikowi, jeżeli poinformuje się o tym pracownika na piśmie, a wcześniej musi mieć on możliwość wyjaśnień w danej sprawie.

Od strony formalnej zawiodła obsługa prawna, a trochę Przewodniczący , który wtedy potwierdził oficjalnie, że nagana została przyznana, ale nie dopuścił Pani Lucyny do głosu, jak chciała to od razu wyjaśnić.

Od strony faktycznej czyli czy Zarząd zasłużył na naganę za nieprzedstawienie żadnych z żądanych materiałów do punktu posiedzenia o Komisji Statutowej to ustalono, że
a/żadnych regulaminów pracy czy zasad przez 10 lat w komisji statutowej nie opracowano, a wszystko było podobno na gębę, czyli nie wiadomo kto, nie wiadomo co i dlaczego i nie wiadomo kiedy.
b/Co do protokołu wyboru Pana Kaczyńskiego na Przewodniczącego to Pan Stępień stwierdził ,ze nie dostał od Przewodniczącego Jamroza naszego wniosku przed przygotowaniem materiałów i Przewodniczący to "potwierdził" ale jemu rada nie może dać nagany , co najwyżej jeżeli większość rady podejmie taką wolę mogą go odwołać z tej funkcji.
Dowiedzieliśmy się też od obsługi prawnej ,trochę ze zdziwieniem, że regulamin rady jest nieprecyzyjny i 3 członków rady może zwołać posiedzenie z proponowanymi punktami zgodnie z regulaminem rady.
Ale nigdzie nie ma napisane , że te punkty muszą byc rozpatrzone w pierwszej kolejności przed zgłoszonymi później punktami oraz że materiały na nie muszą być przygotowane.
Z tej wypowiedzi obsługi prawnej wynika , że ten zapis regulaminu jest tak właściwie bez żadnych skutków, bo ani materiałów ani omawiania może nie być.

Moim zdaniem wolą Przedstawicieli było, żeby 3 członków rady, jeżeli uzna jakiś problem, za na tyle ważny dla spółdzielni, żeby zwołać dla niego posiedzenie rady.
To chyba po to, żeby móc go wyczerpująco omówić,
ze stosownymi materiałami, a nie po to, żeby go nie omawiać.
Ale jak widać treść opinii, zależy silnie od tego, kto zatrudnia opiniującego.
A większość rady pewnie woli być w błogiej nieświadomości, zamiast skutecznie nadzorować poczynania zarządu ale wszystko do czasu.

2/Informacja o aktualnym stanie inwestycji Belgradzka 14


Budynek jest odebrany przez spółdzielnie od Inżynierii i do wszystkich finansujących zostały wysłane zawiadomienia o możliwości odbioru mieszkań i lokali użytkowych od SM na razie bez komórek i garaży.Warunkiem jest uiszczenie dopłaty do kwoty z umowy plus ta "waloryzacja" 9,6% co nie oznacza ,ze ta kwota będzie zamykać koszt inwestycji.
Na pytanie o podanie nawet wstępnego kosztu rozliczenia pada jak zwykle ta dziwna odpowiedź " to jest skomplikowana budowa i jeszcze nic konkretnego o kosztach nie można powiedzieć".
Ciekawe, przy normalnym prowadzeniu budowy, nadzorem nad kosztami i pracownikami nadzoru taka odpowiedź, nigdy nie powinna padać.
Zawsze można na dowolna chwile poznać koszty obecne i oszacować przyszłe z tolerancją 1-2 procent ale nie przy budowach SM Przy Metrze
Nasz Zarząd tego nie "potrafi", bo to zawsze dla niego "skomplikowana budowa".
Padło pytanie kiedy będzie potrafił , bo w umowie finansujący mają zagwarantowane rozliczenie w ciągu 3 miesięcy od uprawomocnienia się pozwolenia na użytkowanie/ nastąpiło to 13 września 2010/ czyli do 13 grudnia 2010 r.
Z ustawy o SM akty notarialne powinny być też zawarte w takim terminie czyli do 13 grudnia.
Jeśli nie, to Zarządowi grozi kolejna grzywna/ dla przypomnienia za niedotrzymanie terminów przy Lanciego 10G Zarząd dostał już grzywnę na razie nie prawomocnie w pierwszej instancji sądu karnego/

Odpowiedź była trochę mętna, że postarają się do końca roku, no może przeciągnie się to na styczeń.

Zadałem parę konkretnych pytań o składniki tego rozliczenia wynikające z bardzo lekkiego traktowania naszych pieniędzy i bez specjalnej kontroli zasilanie nimi Drimex, a jakoś zupełnie nie dbanie o to , żeby Drimex był w stanie cokolwiek zwrócić członkom spółdzielni.
Konkretnie chodziło mi o zaliczki dla bankrutującego Drimexu w kwocie prawie 2 mln zł i o roszczenie firmy RESBUD w kwocie około 2,4 mln zł oraz o kary umowne 3,5 mln zł, raczej nie do wyegzekwowania od Drimexu.

Z informacji od Zarządu wynika, że

a/jeśli zaliczek nie da się odzyskać, to stratę poniesie cała spółdzielnia.

b/jeśli Resbud wygra proces z SM o zapłatę, to te dublowane koszty obciążą finansujących Belgradzka, bo podobno tak wynika z ustawy o rachunkowości./ dla przypomnienia za prace RESBUDU czyli stan surowy budynku DRIMEX dostał wszystkie pieniądze od SM, tylko jakoś swoim zwyczajem nie raczył zapłacić RESBUDOWI , podobnie jak kiedyś NADBUDOWI przy budowie Centrum NAtolin/

c/Kar umownych jak się nie uda odzyskać, to finansujący ich nie dostaną , bo mają w umowach zapisane ,że dostana jak SM odzyska je od Drimexu.

Na pewno finansujący ucieszą się z takich fajnych informacji.

Zarząd trochę nie zauważa , że wizja "prawa" przedstawiana przez Zarząd nie jest jedynie słuszną, to wyraźnie widać po przegrywanych przez SM procesach.
Rada nadal jakoś nie może się doprosić opisu procesów prowadzonych przez SM i ich efektywności, co stwarza pole do domysłów o przyczyny .

Tylko od Państwa często dostaje informacje o takich przegranych procesach.
Czasami są w teczce do wiadomości Rady Nadzorczej.

Np. Ostatnio sprawa mieszkańca osiedla Migdałowa który zaskarżył sposób rozliczenia budowy swojego mieszkania i wygrał skutecznie, a komornik wyegzekwował już należna kwotę z odsetkami za kilka lat.
Ostatnio członek SM z Galerii Ursynów zaskarżył uchwałę "blankietową" na podstawie której Pan Prezes Stępień kupił ten poziom garaży na Lanciego 10 G i jak na razie wygrał w pierwszej instancji z "naszą" SM reprezentowanym przez radcę Karpacza.
Ja sam osobiście wygrałem skutecznie sprawę otrzymania kopi umowy z Drimexem zawierającą słynną "klauzulę poufności" ,żeby członek SM nie mógł jej zobaczyć.
Zarząd odmówił jej kopiowania, bo przecież jest ta "klauzula" ale sąd był zupełnie innego zdania.

Szkoda tylko ,ze koszty tych procesów znowu ponosimy My wszyscy członkowie SM.
Tak samo może pewnie będzie w innych kwestiach o których "przekonany" jest Zarząd, że nie obciążą członków SM.
Ja nie jestem.

W sprawie kwot dla Resbudu - zasięgnę jeszcze opinii niezależnych prawników.

W sprawie kar umownych dostępnych dopiero po odzyskaniu od Drimexu czy innego wykonawcy,to taki zapis jest klauzulą zabronioną i znajduje się w rejestrze klauzul zabronionych UOKiK-u.
Jak tylko potwierdzi to sąd SOKiK ,to taki zapis wypadnie z umowy o budowę Belgradzka i kary za opóźnienie obciążą SM / czyli nas wszystkich członków SM/ bez względu czy da się je odzyskać od Drimexu czy nie.

Innym zapisem zabronionym z tej umowy jest zapis o możliwości zmiany miejsc postojowych wpisanych w umowę bez względu czy finansujący się zgodzi na to czy nie.
Obecnie Zarząd chce samowolnie zmieniać te miejsca.
Jeżeli zrobi to bez porozumienia z osobą, która ma to zapisane w umowie, to musi się liczyć z tym ,ze przegra w sądzie, tak było już w budynku Galerii Ursynów ,co nawet przyznał sam prezes.


Po zakończeniu tego punktu obrad , było już dobrze po północy, Pan Karpiński wniósł o zakończenie obrad, Pani Kołnierzak o przerwanie.

Różnica polega na tym ,ze przerwanie skutkuje koniecznością zrealizowania na następnej radzie tych niewygodnych punktów dla Zarządu i Przewodniczącego, a zakończenie oznacza ,że znowu Przewodniczący dopisze na wniosek Zarządu kolejne punkty do tych niezrealizowanych i tak można w nieskończoność blokować niewygodne tematy.
Propozycja ,żeby rada była jak najwcześniej, nie spotkała się z uznaniem większości, bo przecież nie można tak forsować członków Rady.

Niektórzy członkowie Rady zapominają ,ze nie są w Radzie dla własnej wygody i korzyści tylko w interesie członków spółdzielni dla których powinni intensywnie pracować, a nie tylko zgodnie z wytycznymi Przewodniczącego podnosić rękę raz w miesiącu.
Zawsze taki "przepracowany" członek Rady może zrezygnować, to nie jest żaden przymus nadzorować Zarząd.
Jeśli ktoś uważa ,ze praca w radzie to tylko korzyści i przyjemności, a obowiązki minimalne lub żadne, to też nie powinien pełnić dłużej tej funkcji.

Jak się pewnie Państwo już domyślacie przeszedł wniosek o zakończenie posiedzenia rady.
Następne posiedzenie rady odbędzie się 15.12.2010 roku o godzinie 19:30
--------------------------------------------------------------------------------
Chciałbym tą drogą ostrzec te osoby które nie wpłaciły jeszcze czynszu na konto LECHBORU, żeby nie robiły tego na konto podane w profesjonalnie podrobionej informacji od Zarządu.
Jest ona ostatnio kolportowana wśród członków SM wraz z drukiem przelewu.

Prokuratura prowadzi postępowanie.
Wiele osób już dało się oszukać.
Ich przelane pieniądze, będą trudne do odzyskania.

Prawidłowe konto LECHBORU jest na stronie spółdzielni.
Spółdzielnia ma także konto w Milenium ale zajęte przez komornika.

piątek, 26 listopada 2010

Kolejne posiedzenie rady nadzorczej

Właśnie otrzymałem materiały na kolejne posiedzenie Rady Nadzorczej.
Oprócz niezrealizowanych poprzednio punktów Przewodniczący dopisał kilka nowych punktów w części początkowej.

Te niezrealizowane poprzednio to:

4.Informacja o aktualnym stanie inwestycji Belgradzka 14
5.Zatwierdzenie protokołów nr 11,12,13,14,15, z poprzednich posiedzeń rad nadzorczych.
6.Informacja o aktualnym stanie inwestycji Belgradzka 14
7.Omówienie tematu zmiany statutu SM
8.Podstawy prawne "klauzul poufności" w umowach SM
9.Informacja o lustracji
10.Omówienie zasad pracy Rady Nadzorczej i jej członków
11.Omówienie spraw sądowych prowadzonych przez SM przy Metrze
12.Zmiana zasad wynagradzania Zarządu
13.Rozpatrzenie wniosku o powołanie nowej komisji ds. wyboru członka Zarządu
14.Informacja Zarządu o realizacji zaleceń Rady Nadzorczej - podjecie decyzji w sprawie przyznania premii dla Zarządu za 3 kwartał 2010
15.sprawy rózne

Dodatkowe nowe punkty to:
1.wniosek zarządu o obciażenie kosztami utrzymania biura zarządu nowej inwestycji Belgradzka 14 - określonej na 4% całych kosztów biura zarządu.

2/Informacja o sytuacji po pożarze w Centrum Natolin
3/Ustalenie zasad organizowania dyżurów przez członków Rady
4/Omówienie decyzji Rady o naganie dla zarządu, wyjaśnienia zarządu, opinia prawna i ewentualna decyzja.

Dodatkowo Pan Jamroz prawdopodobnie zbulwersowany wyjściem 4 członków rady przed końcem posiedzenia załączył stenogram, który w jego mniemaniu ma świadczyć, że nie skłamał twierdząc ,że nie podjęto decyzji o usunięciu potrzeby zapisów na dyżury Rady Nadzorczej.
Pan Przewodniczacy Jamroz bardzo mocno i wyraźnie się starał ,żeby zmienić wydźwięk tego stenogramu, zgodnie ze swoimi twierdzeniami.
Moim zdaniem takie działanie jest niedopuszczalne - bo jest to manipulacja zapisem wypowiedzi.
Manipulacja polegała na :
1/ podzieleniu tekstu na części
2/ dodaniu swoich śródtytułów
3/wytłuszczenie i pogrubienie niektórych - wybranych części tekstu.

Nawet po takich niedopuszczalnych manipulacjach, wynika ze stenogramu ,ze na mój wniosek, poparty później jeszcze przez Pana Klitenika, zostało przegłosowane usunięcie zapisów na dyżury 4 do 3, przy 2 wstrzymujących.

W materiałach na posiedzenie rady jest pewna subtelna poprawa, na żaden punkt porządku obrad Zarząd nie pozwolił sobie, nie przesłać nic - jak ostatnio.
Może to ta enigmatyczna niespodziewana i nie zrealizowana jeszcze nagana, trochę się tu przyczyniła.
Załączył w końcu kopie naszego wniosku o te punkty obrad.

Nie oznacza to jednak ,że dostaliśmy materiały o jakie wnioskowaliśmy.

Materiały, które otrzymałem, nadal przedstawiają sobą bardzo wiele do życzenia.

np.
1/Do punktu Zmiana Statutu wnioskowaliśmy o materiały dotyczące działania komisji statutowej.
Na jakich zasadach Pan Kaczyński jest jej Przewodniczącym i dlaczego to On zwołuje a właściwie od 4 miesięcy "usiłował zwołać" pierwsze posiedzenie komisji w nowym składzie. Jakie były dotychczas zasady jej działania, jakieś protokoły czy stenogramy lub regulaminy.
Poprzednio Zarząd nie przysłał nic i za to była ta nagana, miał dosłać w ciągu 2 tygodni - obecnie przysłał już coś - to coś to Statut - znajdujący się też na stronie www spółdzielni .
Pewnie w myśl zasady lepsze coś niż nic.

2/Do punktu o skuteczności prawników zmienionego przez Pana Jamroza na omówienie spraw sądowych prowadzonych przez SM jest dołączone wyjaśnienie Zarządu, ze zwrócił się do kancelarii prawnych zatrudnionych przez SM o podanie informacji o sprawach i jak tylko otrzyma natychmiast je prześle radzie.
Szkoda tylko, że jak zwykle nie padają żadne terminy i to samo wyjaśnienie słyszę już od 5 miesięcy.

Wreszcie odbyło się posiedzenie Komisji Statutowej.
Opiszę je później jak otrzymam autoryzowana informacje od Pani Lucyny Kołnierzak, która jest członkiem tej komisji.

czwartek, 18 listopada 2010

Posiedzenie Rady w dniu 17 listopada 2010 roku

W środę odbyło się kolejne posiedzenie Rady Nadzorczej
W posiedzeniu brali udział wszyscy członkowie rady: Bańkowski, Golatowski
Jamroz, Karpiński,Klitenik, Kołnierzak, Skubiszewski, Sypniewski, Wojtalewicz.
Z obsługi prawnej była Pani Dobrodziej i Pani Trojanowska.

Zgodnie z regulaminem w posiedzeniu uczestniczyli Ci Przedstawiciele, którzy są trochę bardziej zainteresowani tym, co się dzieje w naszej spółdzielni.
W przyszłości będę podawał nazwiska Przedstawicieli obecnych na radzie.
Taka informacja może być przydatna przy kolejnych wyborach Przedstawicieli.
Chyba ,ze w końcu zgodnie z ustawą z 2007 roku będą odbywać się u nas Walne Zgromadzenia, a nie Zebrania Przedstawicieli.
Porządek obrad podałem w poście z 11 listopada.


Ta rada zaczęła się od zmiany porządku obrad.
Odczytałem oświadczenie 3 członków dotyczące porządku obrad i materiałów na radę,
którego treść zamieszczam poniżej.
--------------------------------------------------------------------------------
Warszawa 16.11.2010

Oświadczenie do protokołu z posiedzenia rady w dniu 17 listopada 2010 r.

W związku z wnioskiem trzech członków Rady Nadzorczej o zwołanie posiedzenia z konkretnymi tematami proszę o załączenie do protokołu oświadczenia że niedopuszczalne jest:

1/Nie przesłanie kopi pełnego wniosku pozostałym członkom Rady Nadzorczej.
Tłumaczenie Pana Przewodniczącego , że gdyby wniosek miał 100 kartek, to byłby kłopot z kopiowaniem jest absurdalne,.
Wniosek miał 1 kartkę i jakoś poprzedni wniosek mógł znaleźć się w materiałach na radę , a obecnego nawet nie umieszczono w teczce rady.
Pan Henryk Klitenik nie mógł się nigdzie go doszukać , a próbował zaraz po piśmie Pana Przewodniczącego Jamroza i nawet dzwonił do wnioskodawcy w tej sprawie

2/ Bezprawna zmiana treści wnioskowanego punktu - 2/ "Omówienie skuteczności działania prawników spółdzielni" na punkt o innym brzmieniu " Omówienie spraw sądowych prowadzonych przez spółdzielnie".
Na jakiej podstawie Przewodniczący samodzielnie zmienia treść wnioskowanego punktu, bez zgody wnioskodawców?

3/Nie przedstawienie do wnioskowanych punktów nawet niepełnego materiału
W przypadku gdy np. wartość mienia SM - majątku odrębnego - wymaga tylko wydrukowania tych danych, a wszystkie dane powinny znajdować się w systemie komputerowym.
Powoływanie się przez zarząd na to, że członkowie Rady nie przedstawili materiałów do punktu zmiana statutu SM, gdzie wyraźnie było wnioskowane o przesłanie materiałów dotyczących zasad pracy dotychczasowej Komisji Statutowej, jest kuriozalne.
Od 4 miesięcy mimo wielu monitów i ponagleń nie może zwołać tej komisji Pan Kaczyński , który podobno jest jej Przewodniczącym, ale nie wiadomo kiedy nim został i w jakim trybie, bo nie ma żadnych materiałów i dokumentów w tej sprawie.


Nadal mimo oficjalnego wniosku, nie zostały one przedstawione.
Stwierdzenie ,ze nie przedstawiono żadnych propozycji do zmian wynagradzania Zarządu jest co najmniej dziwne.
We wniosku są te propozycje przedstawione w sprawie premii bardzo precyzyjnie, a w sprawie pensji, tylko kierunkowo z uzasadnieniem wniosku, ale dziwnym i niewytłumaczalnym trafem nie mogły się znaleźć razem z wnioskiem w materiałach na radę.

4/ Niedopuszczalne jest we wnioskowanym porządku obrad wstawianie przed wnioskowane punkty jakieś nowe, których nie było na poprzedniej radzie.
Nowe punkty mogą być wstawiane po niezrealizowanych oraz tych zgłoszonych we wniosku.
Wstawianie nowych punktów przed wnioskowanymi prowadzi do niezrealizowania wnioskowanych, co jak można podejrzewać było celem takich działań Pana Przewodniczącego Jamroza.



Z poważaniem

Kołnierzak Lucyna Sypniewski Tomasz Wojtalewicz Marek

-----------------------------------------------------------------------------------

Pan Przewodniczący zarzucił nieprawdę niektórym stwierdzeniom z oświadczenia i koniecznie chciał zaprotokołować, że informacje z oświadczenia nie odpowiadają prawdzie.
Na co ja zaprotestowałem, twierdząc ,że może złożyć co najwyżej swoje wyjaśnienia, ale nie twierdzić autorytarnie, co jest prawdą a co nie.

Wyjaśnienia Pana Jamroza

Do pkt 1 - Pan Jamroz nie zaprzeczył ,że naszego wniosku nikt z rady nie dostał, ale
stwierdził ,ze nieprawda polega na tym , że jego stwierdzenia o kopiowaniu, co prawda padły ale dotyczyły załączenia wniosku do jego pisma z zapytaniem o możliwe terminy rady, a nie do dostarczenia kopii do materiałów na radę .
To było prawdą, ale nie zmienia to faktu, że ani do pisma, ani do materiałów naszego wniosku nie załączono.
Na dodatek stwierdził ,ze On nie odpowiada za przesyłane materiały tylko Zarząd, to też jest prawdą.
W tym momencie Pan Klitenik nawiązując do słów Pana Jamroza zgłosił wniosek o naganę dla Zarządu za nie przesłanie treści wniosku o rade w materiałach.

Jak pewnie nie trudno się Państwu domyśleć wniosek Pana Klitenika nie przeszedł 5 do 4. Bo co innego odpowiedzialność Zarządu "słowna" , którą lansuje Pan Jamroz, a co innego "rzeczywista " i jej konsekwencje.
Ta, jest jakoś niemożliwa do egzekwowania.

Do pkt 2 - Bezprawna zmiana treści wnioskowanego punktu - 2/ "Omówienie skuteczności działania prawników spółdzielni" na punkt o innym brzmieniu " Omówienie spraw sądowych prowadzonych przez spółdzielnie". - bez zgody wnioskodawców.

Pan Jamroz wyjaśnił rzecz ciekawą , ze nie było to bezprawne , bo konsultował z radcą Karpaczem/ jak myślę osobiście zainteresowanym nie omawianiem takiego punktu/.
Nie można omawiać skuteczności prawników SM, twierdził Pan Jamroz, bo oni zawsze działają z maksymalną starannością i skutecznością, a przegrywanie spraw w sądzie, wynika właśnie z wyroków sądowych i nie zależy od tych prawników.

Ciekawa teza - wnioski z niej też są ciekawe, że wszyscy prawnicy mają zawsze maksymalną skuteczność, nawet jak np. zawsze przegrywają procesy.
Mam nadzieje ,ze Pan Jamroz do swoich prywatnych spraw też zastosuje taką zasadę i wynajmie zawsze przegrywających prawników działających z maksymalna skutecznością.

Ja nie wyznaje takiej zasady mimo ,że chwytam sens ukryty ,że jak zleceniodawca płaci, to prawnik bierze się nawet za beznadziejne sprawy.
Dla mnie skuteczny prawnik to taki, który odradza klientowi prowadzenie spraw przegranych, chociaż faktycznie dużo zależy od zleceniodawcy.
I mechanizm działa tylko jak płacimy swoimi pieniędzmi i My zlecamy sprawy.
W przypadku SM tak nie jest, bo sprawy zleca Zarząd za nasze pieniądze, nie swoje, a za przegrane, jak jasno widać, płacimy My wszyscy nie Zarząd.

Dobrym przykładem jest sprawa jednego członka spółdzielni pozwanego przez Zarząd o zniesławienie SM, bo śmiał powiedzieć na zebraniu grupy członkowskiej ,ze SM działa nie transparentnie i skandalicznie.
SM przegrała we wszystkich instancjach, ale to nie "zniesławiony" Zarząd pokrył koszty procesu tylko My członkowie SM.
Gdyby sam pokrywał te koszty, to pewnie by nie wynajął prawnika i skuteczność takiego prawnika, by wzrosła.
Dlatego Rada Nadzorcza powinna pod takim kontem oceniać skuteczność prawników.
Może lepiej, aby to rada decydowała o wytaczaniu czy kontynuacji procesów.
Skoro to Ona reprezentuje członków SM ponoszących rzeczywiste koszty tych procesów.
Być może wystarczy tylko rzeczywisty nadzór nad Zarządem, a nie jak obecnie, tylko teoretyczny.


Do pkt 3 Za nie przedstawienie wnioskowanych materiałów na posiedzenie, to jak zwykle odpowiada Zarząd, nie Pan Jamroz.
W tym momencie Pani Kołnierzak stwierdziła ,że nie może się od dłuższego czasu doprosić materiałów do Komisji Statutowej.
Nawet nie wiadomo czy Pan Kaczyński jest jej przewodniczącym, ani jak nim został, ani co robiła ta "komisja" i na jakich zasadach przez poprzednie lata.
W związku z tym Pani Kołnierzak też wniosła o ukaranie Zarządu naganą za niedostarczenie tych materiałów.

Pan Jamroz znowu spokojnie zarządził głosowanie i tu stała się nagle rzecz dziwna i nieprawdopodobna, wniosek przeszedł 5 do 3 przy jednym wstrzymującym.
Pan Jamroz nie mógł przez chwilę uwierzyć i zadał pytanie, kto to głosował ten piąty za naganą, okazało się ,ze to Pan vice-przewodniczący rady, co trudno było pojąć Panu Jamrozowi, że śmiał zagłosować inaczej niż On.
No cóż są na ziemi takie dziwne sprawy, w które nawet przewodniczącym czasami trudno jest uwierzyć.


Żeby zamknąć dyskusje nad naszym oświadczeniem, Pan Jamroz po konsultacji z obsługą prawną, jak można jednoznacznie podać, co jest prawdą, a co nie, otrzymał informacje ,że zawsze może złożyć swoje oświadczenie do protokołu, co obiecał zrobić.

Ustalono w końcu porządek obrad.

1.Omówienie sytuacji po "odrzuceniu" wniosku o kasacje wyroku w sprawie NADBUDU
ze szczególnym uwzględnieniem sytuacji finansowej SM
2.Korekta planu gospodarczo finansowego na 2010 r
3.Rozpatrzenie wniosku Zarządu o opłaty zaliczkowe dla Belgradzkiej 14
4.Informacja o aktualnym stanie inwestycji Belgradzka 14
5.Zatwierdzenie protokołów nr 11,12,13,14,15, z poprzednich posiedzeń rad nadzorczych.

Pozostałe punkty maja być na kolejnym posiedzeniu rady.


Przebieg rady

1.Omówienie sytuacji po "odrzuceniu" wniosku o kasacje wyroku w sprawie NADBUDU
ze szczególnym uwzględnieniem sytuacji finansowej SM

Do tego punktu nie dostarczono żadnych materiałów ale Pan prezes przypomniał rys historyczny przegranej sprawy - nie wiadomo po co, skoro to miał być punkt sytuacja po odrzuceniu kasacji, a nie przed jej odrzuceniem.
Wcześniej Pani Dobrodziej wyjaśniała przez parę minut ,ze kasacja nie została "odrzucona" tylko formalnie "nie została przyjęta".
Od strony nazewnictwa Pani mecenas ma oczywiście racje, ale od strony praktycznych skutków, jest to bez znaczenia.
Pan Prezes próbował jeszcze coś zasugerować, że przecież oficjalnego pisma z Sądu Najwyższego jeszcze dostali, tylko informacje telefoniczne, to jakby jeszcze rzecz się nie stała - zostawię te stwierdzenia bez komentarza.

W sprawie majątku spółdzielni to jasne ,ze trzeba coś sprzedać i spłacić dług.
Ale co do konkretów, to znowu wszystko tajne /poufne - wróg czuwa.
A w ogóle to już sprawa komornika ale my tez działamy ale jak, to tajemnica dowiemy się po wszystkim.
W końcu przegłosowano ,ze członkowie rady mogą się zapoznać z wykazem majątku SM w biurze zarządu do wglądu, ale z zobowiązaniem do zachowania absolutnej tajemnicy.
Jest to o tyle dziwne, ze nieruchomości SM są w oficjalnych sprawozdaniach zarządu i powinny być nawet w internecie.
A kwestia wyceny, to każdy pośrednik nieruchomości, może to oszacować.
Znowu tylko właściciele czyli członkowie SM nie wiedzą ile mają i ile mogą stracić i za ile.
Padło tez ciekawe stwierdzenie prezesa ,że teraz mógłby położyć się i czekać na działania komornika, ale tak nie robi tylko działa i pewnie mamy być mu wdzięczni.

Ja pewnie jak większość z Państwa mam poważne obawy, że działania prezesa, szczególnie te tajne/poufne, mogą doprowadzić do większego uszczuplenia majątku SM, niż wynikałoby to z sytuacji.
Pięciu członków rady nie zrażonych dotychczasowymi działaniami prezesa i ich obecnymi skutkami, nadal ma do niego jak widać "bezgraniczne" zaufanie.
Szkoda tylko ,ze Pan prezes nie zarządza swoim majątkiem tylko naszym.
Patrząc jaką ostatnio "wybrał" "najlepszą" firmę do administracji naszym majątkiem, moje obawy tylko wzrastają.


2.Korekta planu gospodarczo finansowego na 2010 r


W tym punkcie rada zatwierdziła korektę - czytaj zwiększenie naszych kosztów w tym roku.
Z poważniejszych pozycji wzrosły koszty:
- obsługi prawnej 200 tys z 500 tys do 700 tys zł ze względu na koszt tej nieprzyjętej kasacji.
- administracji 65 tys zł - koszt firmy LECHBOR.
- ekspertyz 50 tys - lustracja usługi kartograficzne
- prowizje bankowe - 25 tys zł
- pozostałe koszty - 25 tys zł
w sumie planowane koszty wzrosły o 379 tys zł w stosunku do poprzednio planowanych 5,5mln zł.

3.Rozpatrzenie wniosku Zarządu o opłaty zaliczkowe dla Belgradzkiej 14

Uchwalono od 1 grudnia opłaty zaliczkowe dla osób które odbiorą swoje lokale przy Belgradzkiej 14 od SM dla członków SM w kwocie
eksploatacja podstawowa
2,30zł /m2 lokale mieszkalne

plus dostawy ciepła 10,12 zł m3 , CO 1,55zł /m2 , winda 24,07zł/lokal ,zimna woda 7,6 zł/m3,wywóz nieczystości 25,30 zł/ lokal, energia dla budynku 8,65 zł/ lokal ,ochrona 0,65 zł/ m2, użytkowanie wieczyste 0,76 zł/m2

2,78zł / m2 lokale uzytkowe plus analogiczne koszty

82,70 zł miejsce postojowe

Dane są w uchwale z 17.11.

Posiedzenie rady dochodziło do północy i postanowiono go zakończyć na tym punkcie.

Ustalenie następnego posiedzenia nie obyło się bez awantury.

Czterej członkowie rady chcieli go jak najszybciej, ze względu na coraz większe zaległości.
Na radzie nie muszą być przecież wszyscy członkowie rady.
Zaproponowaliśmy 24 .11
Prezes stwierdził ,że On nie może być.
Pan Klitenik zaproponował, żeby chociaż zatwierdzić zaległe protokoły i zasady pracy rady.
Powinny być już omówione i uzgodnione 4 miesiące temu, do tego Zarząd nie jest potrzebny.
Pan Jamroz zgłosił, żeby jednak posiedzenie było dopiero 1 grudnia.
Wiadomo - jak zwykle wynik głosowania 4 do 5.
Następne posiedzenie rady 1 grudnia 2010.

Pięciu członków rady nie chce pracować częściej, mimo coraz większych zaległości.
Pan Klitenik zarzucił Przewodniczącemu obstrukcje i blokowanie prac rady.
Ja podejrzewam , że jest to celowe - niewygodne punkty obrad będą spychane w nieskończoność głosami 5 do 4.
A gdyby były zgłaszane nowe - to można je tak samo zepchnąć.
Wnioski zostawiam Państwu.

Przed zakończeniem posiedzenia Pan Jamroz zaczął jeszcze wygłaszać oświadczenie dotyczące braku zapisów na dyżury rady.
Z oświadczenia wynikało ,ze Pan Jamroz w końcu dowiedział się jaki był wynik głosowania w sprawie tych zapisów.
Przegrał to głosowanie 4 do 3 przy dwóch wstrzymujących.
Ale uważa ,że to nie było głosowanie - tak w ogóle w sprawie braku zapisów, tylko głosowano żeby to głosowanie powtórzyć w innym punkcie obrad "zasady pracy rady".
Ciekawą konstrukcje wymyślił Pan Jamroz - głosowano ,żeby nie głosować nad tym.

W tym momencie nie wytrzymał Pan Klitenik , który mimo,ze nie powinien się denerwować, zdenerwował się maksymalnie.
Zarzucił Panu Jamrozowi w ostrych słowach, ewidentne kłamstwo.
Na znak poparcia dla słów Pana Klitenika i rzeczywiście jawnie głoszonej nie prawdy przez Przewodniczącego Rady Pana Jamroza, 4 członków rady, w tym ja opuściło posiedzenie rady.

sobota, 13 listopada 2010

Materiały na posiedzenia rady nadzorczej na 17.11.2010

Właśnie otrzymałem materiały na posiedzenie najbliższej Rady Nadzorczej.
Dla Państwa informacji materiały dla Rady Nadzorczej przygotowuje Zarząd SM.

Do wnioskowanych przez nas punktów Zarząd przygotował tylko krótka notatkę -
"Informacja dotycząca stanu budowy Belgradzka 14"

Do pozostałych naszych punktów - nic.
Sugerując tylko, że to autorzy punktów powinni sami przygotować pisemne materiały.

Zabrakło nawet kopi naszego opublikowanego na blogu wniosku, gdzie precyzyjnie wnioskujemy, o jakie materiały, do którego punktu nam chodzi.
Pewnie znowu kolejna kopia naszego wniosku "zaginęła".

Jeszcze uwaga do zaproponowanego porządku obrad przez Przewodniczącego, pomijając już brak wnioskowanych materiałów.

Nie wiem na jakiej podstawie Pan Przewodniczący zmienia brzmienie wnioskowanych punktów. To jest niedopuszczalne.
W ten sposób można dowolny punkt zastąpić dowolnym, szczególnie, jak nie dołącza się kopi wniosku ani materiałów.

"Omówienie skuteczności działania prawników spółdzielni", to nie jest to samo co - omówienie spraw sądowych prowadzonych przez SM "Przy Metrze"

Treść spraw może i jest interesująca ale dużo mniej jak skuteczność reprezentujących SM prawników.
Szczególnie, że to za ich zasługą jesteśmy w takiej jak obecna sytuacji.

I oczywiście obecnego Prezesa, który ciągle twierdzi, szczególnie na posiedzeniach Rady Nadzorczej, że to On "zawsze ponosi odpowiedzialność" za swoje decyzje i działania.
I większość Rady w to "wierzy".
Ale jak widać, nijak to się ma do rzeczywistości.
I jakoś nie mogę sobie przypomnieć ,żeby za jakieś błędne decyzje czy straty członków SM, poniósł jakąś odpowiedzialność.
Jedyna, to o dziwo przyznanie nieco mniejszej premii kwartalnej.
Jeśli tak dalej będzie, to możecie sobie Państwo wyobrazić konsekwencje.

czwartek, 11 listopada 2010

Zwołanie posiedzenia rady nadzorczej na 17.11.2010

Przewodniczący Jamroz zwołał posiedzenie Rady Nadzorczej na 17 listopada 2010 roku godz 19:30
Z następującym porządkiem obrad:

1.Sprawy różne cz 1
2.Korekta planu gospodarczo finansowego na 2010 r
3.Rozpatrzenie wniosku Zarządu o opłaty zaliczkowe dla Belgradzkiej 14
4.Omówienie sytuacji po "odrzuceniu" wniosku o kasacje wyroku w sprawie NADBUDU
5.Zatwierdzenie protokołów nr 11,12,13,14,15, z poprzednich posiedzeń rad nadzorczych.
6.Informacja o aktualnym stanie inwestycji Belgradzka 14
7.Omówienie tematu zmiany statutu SM
8.Podstawy prawne "klauzul poufności" w umowach SM
9.Informacja o lustracji
10.Omówienie zasad pracy Rady Nadzorczej i jej członków
11.Omówienie spraw sądowych prowadzonych przez SM przy Metrze
12.Zmiana zasad wynagradzania Zarządu
13.Rozpatrzenie wniosku o powołanie nowej komisji ds. wyboru członka Zarządu
14.Informacja Zarządu o realizacji zaleceń Rady Nadzorczej - podjecie decyzji w sprawie przyznania premii dla Zarządu za 3 kwartał 2010.
15.Sprawy różne cz 2

Komentarz do tego porządku zamieszczę później.

Wcześniej Przewodniczący Jamroz zwrócił się w piśmie RN/215/2010 do członków rady z pytaniem o odpowiadające im terminy posiedzeń rady w miesiącu listopadzie.
To, a także parę innych faktów spowodowało , że złożyłem pisemną odpowiedź Panu Przewodniczącemu Jamrozowi, której kopie zamieszczam.




Warszawa 9.11.2010 rok




Do Przewodniczącego Rady Nadzorczej Zbigniewa Jamroza

Do wiadomości członków Rady Nadzorczej



W związku z otrzymanym pismem RN/215/2010 informuje ,ze każda data posiedzenia jest dla mnie do zaakceptowania. A w obecnej sytuacji powinna to być data jak najwcześniejsza.

Jestem zdziwiony formą pisemną zapytania, a tym samym domniemanym żądaniem na piśmie odpowiedzi od członków rady w podanym nieprzekraczalnym terminie.
Zadaniem Przewodniczącego jest organizowanie posiedzenia rady w jak najszybszym terminie, a nie uzależnianie tego od zgodnego pisemnego oświadczenia wszystkich członków rady,
Konsultacje w tej sprawie powinny być szybkie, najlepiej telefoniczne.
W żadnym wypadku termin posiedzenia rady nie może być uzależniany od wyrażenia zgody na ten termin wszystkich członków rady.


Również zdziwienie moje wywołał fakt nie dołączenia do wysłanego pisma naszego jedno kartkowego wniosku o zwołanie rady nadzorczej na który to Przewodniczący wyraźnie się w piśmie powołuje.
Kopi tego wniosku w dniu dzisiejszym nie było w teczce Rady Nadzorczej, a w sekretariacie nie wiedzieli gdzie się to pismo znajduje, gdyż w książce przyjęć nie było dekretacji. W związku z powyższym
załączam kopie zagubionego pisma.



Dodatkowo jestem zbulwersowany nagminnym nie respektowaniem przez Przewodniczącego Rady
Zbigniewa Jamroza decyzji Rady Nadzorczej podjętej na posiedzeniu w dniu 14 września 2010 w sprawie braku zapisów na dyżury Rady Nadzorczej.
Przewodniczący podaje fałszywe informacje członkom spółdzielni i pracownikom w tej sprawie.
Po ostatniej radzie na zwróconą uwagę w obecności Pani Lucyny Kołnierzak twierdzi ,że nie pamięta i musi to sprawdzić w dziale organizacyjnym .
Mimo dużego upływu czasu i wielokrotnych wizyt w spółdzielni nadal twierdzi ,ze nie udało mu się tego sprawdzić.
Ja jakoś bez problemu potwierdziłem głosowanie w tej sprawie - 4 osoby za, 3 osoby przeciw i 2 osoby wstrzymujące.
Argument Przewodniczącego ,że jeżeli nawet tak było, to jemu się nie podoba ten wynik głosowania i trzeba to zmienić - jest nie do przyjęcia.
Taka postawa Przewodniczącego spowoduje ,ze każdy członek rady niezadowolony z wyniku jakiegoś głosowania - nie będzie mógł go sobie przypomnieć i tym samym jak widać na przykładzie Przewodniczącego, nie będzie on dla niego wiążący.



Z poważaniem

Marek Wojtalewicz




1/Załącznik kopia wniosku o posiedzenie rady nadzorczej

czwartek, 4 listopada 2010

Wniosek o kolejne posiedzenie Rady Nadzorczej

Kasacja w sprawie NADBUDU nie została przyjęta i spółdzielnia musi zapłacić w sumie około 30 mln zł, przy czym odsetki, około 1,5 mln zł rocznie, ciągle rosną.
To pewnie Państwo już wiecie, z komentarzy do mojego poprzedniego wpisu.

Dla osób jeszcze niezorientowanych wyjaśniam ,że do każdego mojego wpisu można zamieszczać i czytać komentarze, po kliknięciu na niebieski napis Komentarze u dołu każdego wpisu.
To Państwo odpowiadacie, za to co piszecie, ale radzę przy pisaniu powściągnąć emocje.
Zbyt emocjonalnych komentarzy, szczególnie zawierających słowa powszechnie uważane za nieprzyzwoite nie będę zamieszczał.

Kwota tego wymagalnego długu uszczupli majątek spółdzielni, ale to nie jest majątek Prezesa czy Przewodniczącego, tylko Państwa majątek.
Każdy z nas 4200 członków straci po około 8000 zł.


Dlatego wraz z dwoma członkami rady wnieśliśmy o zwołanie w tej sprawie posiedzenia oraz o dostarczenie przez Zarząd stosownych materiałów.
Złożyliśmy w tej sprawie oficjalny wniosek, którego treść zamieszczam poniżej.

Uważam, że Członkowie Spółdzielni powinni znać sytuacje dotyczącą ich majątku.
Pan Prezes i Przewodniczący mają w tej kwestii zupełnie odmienne zdanie.
Oni mogą działać tylko w tedy, gdy wszystko jest tajne i poufne - ciekawe dlaczego? Dostęp do informacji powinien być tylko dla nich, a dla rzeczywistych właścicieli minimalny lub żaden.
Dlatego proszę o rozpowszechnienie tych informacji wśród członków spółdzielni,
w tym adresu mojego bloga np. poprzez wrzucenie informacji do skrzynek sąsiadów.
Tylko w ten sposób rzeczywiści właściciele majątku, będą wiedzieć co się z nim dzieje i będą mieli na to wpływ.




Warszawa 4 listopada 2010 r.


Członkowie Rady Nadzorczej
Kołnierzak Lucyna
Sypniewski Tomasz
Wojtalewicz Marek



Do
Prezydium Rady Nadzorczej SM Przy Metrze w miejscu




Zgodnie z par 67 obowiązującego w naszej SM Statutu, szczególnie uwzględniając par 69 pkt 3 oraz par 70 pkt 3
A także zgodnie z paragrafem 3 punkt 2 Regulaminu Rady Nadzorczej wnioskujemy o zwołanie posiedzenia Rady Nadzorczej SM Przy Metrze w celu realizacji następujących punktów porządku obrad:



1/ Omówienie sytuacji po odrzuceniu wniosku o kasacje prawomocnego wyroku w sprawie NADBUDU ze szczególnym uwzględnieniem sytuacji finansowej spółdzielni.


Na ten punkt obrad wnosimy o wcześniejsze przygotowanie przez Zarząd materiałów o stanie finansowym spółdzielni na dzień bieżący, zawierający w szczególności następujące dane :

A/Jaką kwotę w sumie przejął komornik.

B/Jakie nie zrealizowane kwoty w płatnościach występują ze strony SM na dzień bieżący z rozbiciem na większe kwoty dla konkretnych wierzycieli.
Na jakie kwoty i na czyją rzecz wszczęto na dzień bieżący egzekucje przeciw spółdzielni.

C/Jakie zaległości w płatnościach do SM występują ze strony jej dłużników z podziałem na zaległości od mieszkańców, dzierżawców i innych.

D/Jaka jest wartość księgowa majątku odrębnego SM /bez lokali własnościowych członków /
Z podaniem dnia wyceny, z podaniem ewentualnych roszczeń osób trzecich do tego majątku.
Z podaniem ile dotyczy lokali z prawem spółdzielczym lokatorskim.

E/Jaki majątek SM z podziałem na pozycje rodzaj i wartość księgową, został sprzedany od 1.1 2009 do dnia bieżącego - zestawienie.
Z uwzględnieniem ilości przekształceń w odrębną własność lokali lokatorskich bez istotnych wpływów finansowych, oraz sprzedaż własności SM z wpływami finansowymi.
Jakie to kwoty i czy należności zostały uregulowane.


F/Zestawienie hipotek na majątku SM , kwoty i na czyją rzecz.
Z podziałem na hipoteki dobrowolne i przymusowe na rzecz wierzycieli.



2/ Omówienie skuteczności działania prawników spółdzielni

Na ten punkt obrad wnosimy o wcześniejsze przygotowanie przez Zarząd materiałów dotyczących spraw prowadzonych przez SM. Podkreślamy ,ze materiały te, powinny być przygotowane już dawno zgodnie z decyzją Rady Nadzorczej.
Minęły już 4 miesiące odkąd Zarząd obiecał przygotować wnioskowane materiały i nadal nie możemy się z nimi zapoznać.
Wnosimy w szczególności o następujące dane:

A/Dotyczące przegranych spraw od dnia 1.1.2009 r prowadzących przez prawników spółdzielni.
Co to za sprawy plus informacja o wyrokach i kwotach jakie musi zapłacić SM.
Z podziałem na wyroki prawomocne i nie prawomocne..

B/Ile wyniosło wynagrodzenie prawników zatrudnionych przez SM w 2009 i 2010 roku.

C/Jakie jeszcze toczą się sprawy, których efekty finansowe mogą obciążyć finansowo majątek członków SM
Co to za sprawy, plus informacja o kwotach żądanych przez powodów.

D/Informacje na temat odrzucenia przez syndyka upadłej firmy DRIMEX –BUD S.A. wniosków o roszczenia SM. Jakie to były kwoty i z jakiego tytułu. Czy SM wniosła odwołanie?


3/ Zmiana zasad wynagradzania zarządu

Wprowadzenie nowego zakresu premii regulaminowej dla Zarządu od 1zł do 30 %.
Zmniejszenie pensji w zawiązku z powierzeniem części obowiązków Zarządu firmie LECHBOR
Ewentualne powołanie komisji do spraw całkowitej zmiany regulaminu wynagradzania Zarządu.


4/ Wyniki lustracji


Do tego punktu wnosimy o udostępnienie podpisanych przez Zarząd protokołów lustracji, najprościej zgodnie z obietnicą Zarządu i Ustawą o SM z 2007 roku poprzez umieszczenie ich w Internecie.

5/ Podstawy prawne „klauzul poufności” w umowach zawieranych przez SM.

Do tego punktu wnosimy o pisemną opinie podpisaną przez prawnika SM o podstawach prawnych
nie udostępniania umów z takimi klauzulami
a/Członkom SM mimo jednoznacznego zapisu w art. 8-1 ustawy o SM z 2007 roku
b/Członkom Rady Nadzorczej mimo jednoznacznego zapisu w par 69 pkt 3 Statutu SM.

6/ Rozpisanie konkursu na drugiego wiceprezesa

Zgodnie z par 72 pkt 2 statutu spółdzielni wnosimy o powołanie nowej komisji do spraw wyboru członka zarządu..

7/ Zmiana statutu SM

Podjecie działań w celu dostosowanie statutu do obowiązującego prawa. Zwołanie komisji statutowej.
Przesłanie w materiałach na posiedzenie regulacji prawnych obowiązujących w naszej spóldzielni dotyczących Komisji Statutowej i jej pracy.

8/Omówienie Inwestycji Belgradzka

Do tego punktu wnosimy o przedstawienie informacji dotyczących: aktów, bieżącego rozliczenia, wyjaśnienie dlaczego nie ma zaświadczeń o samodzielności lokali, dlaczego tak długo trwają odbiory, a także kiedy skończy się proces inwestycyjny na budynku.

Ze względu na wagę i obszerność problemów wnosimy o obecność dwóch prawników SM z różnych kancelarii oraz 2 członków zarządu.
W związku z powagą sytuacji oraz opóźnieniami w pracy rady wnosimy o zarezerwowanie tylu dni na posiedzenie rady, aby zrealizować w całości porządek obrad.

Z poważaniem



Lucyna Kołnierzak Sypniewski Tomasz Wojtalewicz Marek

czwartek, 28 października 2010

Posiedzenie rady w dniu 27 października 2010 roku

Wczoraj odbyło się kolejne posiedzenie rady nadzorczej
W posiedzeniu brali udział członkowie rady: Bańkowski, Golatowski
Jamroz, Karpiński, Kołnierzak, Skubiszewski, Sypniewski, Wojtalewicz.
Pan Klitenik ze względu na stan zdrowia nie był obecny na radzie.


Zgodnie z regulaminem w posiedzeniu uczestniczyli Ci Przedstawiciele, którzy są trochę bardziej zainteresowani tym, co się dzieje w naszej spółdzielni.
Z porządku obrad omówiono tylko trzy pierwsze punkty.

1/Informacje Zarządu o ewentualnej zmianie sposobu administrowania SM.
2/Sprawozdania z wykonania planu za pierwszy kwartał i pierwsze półrocze.
3/Omówienie sprawy zdarzenia jakie miało miejsce 14.10.2010 w Sali Konferencyjnej SM.
Dwa kolejne przeniesiono na następną radę.

Przebieg rady

1/Zmiany w administrowaniu SM.

Jak pewnie już Państwo wiecie z informacji przesłanej do skrzynek zarząd do administrowania SM "wybrał" firmę LECHBOR sp.z o.o. z Warszawy.
Jak już pisałem wcześniej wybór był uznaniowy zarządu, bez przetargu.

Pan Prezes stwierdził ,że umowa z tą firmą zawiera "klauzule poufności", które powinny dotyczyć członków rady nadzorczej, ale w wyniku jego skutecznych działań członkowie rady będą mogli w gabinecie rzucić sobie okiem na tę umowę.

Zadałem pytanie do obsługi prawnej czy jest możliwe zawieranie przez zarząd umów, które byłyby poufne dla rady nadzorczej.
Dla przypomnienia, nasz statut znajduje się na stronie SM i jest zaraz po ustawach sejmowych najwyższym prawem w naszej spółdzielni.
par 68 pkt 3 brzmi:
"Rada Nadzorcza może żądać od Zarządu, członków i pracowników Spółdzielni wszelkich sprawozdań i wyjaśnień, przeglądać księgi i dokumenty oraz żądać wszelkich informacji dotyczących stanu majątku Spółdzielni".
Pani mec Dobrodziej początkowo udzieliła prawidłowej odpowiedzi ,ze nie ma takiej
możliwości, bo jest to sprzeczne ze statutem.
Jednak kiedy Pan Prezes zaczął argumentować ,ze przecież klauzule poufności zabraniają mu pokazywania takich umów, zmieniła zdanie.
Twierdząc,że kodeks handlowy dopuszcza "klauzule poufności" .
Na mój wniosek ,żeby Pani Dobrodziej sporządziła na piśmie taką opinię, zareagował Pan Przewodniczący twierdząc ,że Pani Dobrodziej ma ważniejsze sprawy niż pisanie opinii.
Mój wniosek został przegłosowany i odrzucony.
Jedynie Pani Kołnierzak udało się zawnioskować skutecznie o podanie przez Panią Dobrodziej podstawy prawnej swoich twierdzeń.
Pani mecenas obiecała to zrobić w bliżej nie określonej przyszłości.
W związku z tą tajnością i poufnością Prezes ograniczył się do podania tylko nazwy firmy.
Jednak jeden z Przedstawicieli zauważył, ze firma o podobnej nazwie pracowała przy inwestycji Lanciego i zajmuje się armaturą sanitarną.
Być może jest to tylko podobieństwo nazw. Na pytanie Pana Sypniewskiego czy Prezes sprawdził tę firmę i czy nie ma ona jakiś procesów sądowych.
Prezes oświadczył, że sprawdził, a o procesach nic mu nie wiadomo.

Na tym zakończono ten punkt. Nadal nic nie wiadomo na temat konsekwencji finansowych i organizacyjnych wynikających z umowy z tą firmą.
Konsekwencje prawne Pan Prezes skwitował jednym zdaniem ,że wszystko jest zgodne z prawem i to on ponosi za to odpowiedzialność.

2/Sprawozdania z wykonania planu za pierwszy kwartał i pierwsze półrocze.

Ten punkt ze względu na obszerność materiału i nieobecność Pani Prezes Bartman, specjalistki od spraw finansowych chciałem przełożyć na następną radę.
Ale ponieważ była Pani Mieszkowska - główna księgowa, uzgodniliśmy ,ze ona zreferuje ten punkt i odpowie na pytania członków rady, a na następnym posiedzeniu dokończymy i ewentualnie rada zatwierdzi to sprawozdanie.
Pani Kołnierzak miała pytanie dotyczące Klubu Przy Lasku do którego dokładamy około 200 tys zł rocznie. Z uzyskanych wyjaśnień wynika ,że klub jest dla mieszkańców dlatego jest niedochodowy.Przy wynajęciu komercyjnym byłby dochodowy, ale ceny za uczestnictwo w zajęciach wzrosłyby nadmiernie.
Ja zadałem pytania o miejsca garażowe do których tez dokładamy, szczególnie duże kwoty na poziomie - 2 w Galerii Ursynów, około 500 tys zł rocznie.
Zarząd wyjaśnił ,ze miejsc tych nikt nie chce kupić ani wynająć i spółdzielnia musi do nich dokładać.
Tu ze zdziwieniem zauważyłem ,że na stronie SM nie ma ogłoszenia ani o możliwości sprzedaży czy też wynajęcia tych miejsc.
Jest tylko, o dziwo, w pozycji ogłoszenia - lokale mieszkalne informacja o wolnych garażach w budynku Lanciego 7 i Lanciego 11.
Prezes obiecał ,ze ogłoszenia będą o wszystkich wolnych miejscach garażowych nawet z ceną.
Ale jakoś z doświadczenia nie jestem przekonany do realizacji tych obietnic.
Ale zobaczymy.Państwo też możecie to sprawdzać.
Jeszcze zdziwiło mnie dlaczego dokładamy też do garaży na Lanciego 10 G, może nie tak wielkie kwoty, ale zawsze, a tam wszystkie miejsca przecież są sprzedane i nie są własnością SM.
Pani księgowa wyjaśniła ,ze to jeszcze jest związane z jakimiś sprawami przejściowymi po zakończeniu inwestycji.

3/Omówienie sprawy zdarzenia jakie miało miejsce 14.10.2010 w Sali Konferencyjnej SM.

W tym punkcie swoje wersje wydarzeń przedstawili Pan Stępień, ja ,Pan Sypniewski i Pan Bańkowski.
Wersje co do ogólnych faktów były zgodne ale co do szczegółów i interpretacji to były różnice.
Moją wersje wydarzeń dołączyłem do protokołu i przedstawiam poniżej:

Warszawa 27.10. 2010 rok



Oświadczenie do protokołu w sprawie zdarzenia na dyżurze Rady Nadzorczej 14.10.2010 r.


W związku z rozpowszechnianiem przez Pana Przewodniczącego Jamroza, który nie brał udziału w tych zdarzeniach, błędnych i nie ścisłych informacji o ich przebiegu przedstawiam opis tych wydarzeń.

W czwartek 14.10.2010 r na dyżurze członków Rady Nadzorczej miały miejsce następujące zdarzenia:

Po pobraniu kluczy i materiałów z działu organizacyjnego ja i Pan Sypniewski rozpoczęliśmy dyżur w pokoju Rady Nadzorczej, sala nr 15.
Pana Sypniewskiego nie było na ostatnim posiedzeniu Rady Nadzorczej.
Przekazując mu informacje o ostatnim posiedzeniu rady, jako ciekawostkę opowiedziałem mu jak to Pan Henryk Klitenik sugerował wtedy, że w pokoju Rady Nadzorczej może być podsłuch w przedłużaczu elektrycznym, podłączonym do gniazdka leżącym bez celu na parapecie.
Pan Sypniewski zainteresował się tym przedłużaczem i zaczął go oglądać.
Stwierdził, że faktycznie, w otworze po wkręcie widać gołym okiem zamocowany miniaturowy mikrofon.
Jako elektronik, potwierdziłem wnioski Pana Sypniewskiego.
W tym momencie przyszedł na dyżur Pan Bańkowski , któremu pokazaliśmy widoczny przez otwór mikrofon.
Pan Bańkowski chciał pomóc nam rozkręcić przedłużacz swoim wkrętakiem, niestety był on za duży.
Pożyczyłem wkrętak od Pani administratorki i Pan Sypniewski odkręcił obudowę.
Okazało się, że w środku po przeróbce przedłużacza jest oprócz normalnego rozgałęźnika i wyłącznika - nadajnik zasilany bezpośrednio z sieci.
A podłączony do niego mikrofon jest wyprowadzony przez spiłowany otwór na
wkręt mocujący.
Pan Sypniewski zawiadomił telefonicznie o tym fakcie Policję.
Zjawiło się dwóch funkcjonariuszy, w jakiś czas potem Prezes Stępień.
Funkcjonariusze stwierdzili , że przekazali sprawę osobom bardziej kompetentnym i technicy zjawią się za godzinę.
Pan Prezes chciał zamknąć urządzenie w kasie pancernej, ale powiedzieliśmy mu, że poczekamy sami na techników policyjnych i im to przekażemy.
Po półtorej godzinie Pan Prezes wyszedł na podpisywanie aktów notarialnych, a po dalszej pół godzinie musiałem wyjść i ja.
Z tego co mi wiadomo Pan Sypniewski przekazał urządzenie podsłuchowe właściwym funkcjonariuszom i podpisał protokół i złożył zeznania w tej sprawie na Policji.

Dodatkowo chciałbym oświadczyć, że na tym dyżurze rady oprócz wymienionych wyżej członków rady, nie był obecny, a tym samym w zdarzeniu nie brał udziału ani Pan Jamroz ani też pozostali Członkowie Rady Nadzorczej.
Tym samym informacje przedstawiane przez takie osoby są informacjami tylko z drugiej ręki.



Z poważaniem

Marek Wojtalewicz




Prezes Stępień skupił się na tym ,ze to on jest "kierownikiem zakładu" i jak ktoś mógł bez jego wiedzy zawiadomić policję o zdarzeniu.
Pan Sypniewski stwierdził ,ze jak ktoś w SM widzi przestępstwo np.kogoś duszą to zamiast wzywać policję powinien szukać kierownika.
Ja dodałem ,że każdy obywatel ma nie tylko prawo, ale i obowiązek zawiadomić odpowiednie organy o przestępstwie.
Na to Pan Jamroz o przestępstwie tak, ale nie o podejrzeniu przestępstwa.
Pan Jamroz jakoś znowu nie zauważa ,że o popełnieniu przestępstwa decyduje ostatecznie sąd, a nie jego uczestnik czy świadek.
Pan Bańkowski skupił się na tym ,ze to ja jakoby zacząłem prowadzić śledztwo wśród pracowników, co miało polegać na tym, że spytałem się Pana z obsługi czy oni korzystają z tego "przedłużacza - podsłuchu" i czy oni go tu umieścili.
Dowiedziałem się , że nie, bo oni mają swój przedłużacz do podłączania urządzeń nagrywających przebieg rady.
Pan Jamroz stwierdził ,ze to Pan prezes zawiadomił organa, bo zrobił to faktycznie następnego dnia po Panu Sypniewskim.
Dodatkowo Pan Jamroz zaczął wygłaszać opinie - pytania z których miało wynikać z jednej strony ,że to nie był podsłuch , a z drugiej ,ze to pewnie ja i Pan Sypniewski ten nie podsłuch podłożyliśmy.
Tu nawet nie wytrzymał Pan Bańkowski i złożył wniosek formalny o zakończeniu dyskusji o zdarzeniu i wniosek przeszedł 7 głosami. Tylko Pan Jamroz nie był za, co zszokowało Pana Jamroza i stwierdził ,że on jeszcze nie przeczytał wszystkich swoich opinii.
W sprawie podsłuchów ustalono jeszcze ,że na mój wniosek zarząd zakupi urządzenie anty podsłuchowe za ok 2600zł , które będzie do dyspozycji w dziale organizacyjnym.
Niezależnie zarząd obiecał podjąć swoje działania, o których ma powiedzieć na następnej radzie.

Pan Jamroz do mojego wniosku dołączył jeszcze , żeby zakupić alkomat do badania trzeźwości członków rady w związku z takimi podejrzeniami w przeszłości za kwotę do 500zł.

Jeszcze może kilka uwag do samej formy przebiegu rady.

Pan Prezes Stępień na uwagę Przedstawicielki, żeby mówił głośniej, bo ona słabo słyszy, wyszedł i przyniósł kupony na bezpłatne badanie słuchu, na dodatek przeterminowane, co Przedstawicielka określiła arogancją i chamstwem.
Pan Jamroz z kolei zarzucił innej Przedstawicielce ,ze nie powinna być na radzie nadzorczej, bo zaskarżyła prawomocność Zebrania Przedstawicieli.
Pani mec Dobrodziej stwierdziła ,że dopóki sąd nie orzeknie nieważności tego zebrania to Przedstawicielka jest Przedstawicielką i ma prawo być na radzie.

Rade zakończono ze względu na późną porę.
Następna 17 .11 o godz 19:30.
Wspomniałem jeszcze Panu Jamrozowi ,ze rada podjęła decyzję o braku zapisów na dyżury i dlaczego wprowadza w błąd członków SM.
Stwierdził ,ze nie może sobie tego przypomnieć, ale jak tak to powinno się to zmienić.
Poradziłem mu sprawdzić wynik głosowania w tej sprawie na radzie z 14 września i się dostosować.

Jeszcze informacje z ostatniego dyżuru rady w czwartek, gdzie byłem ja, Pan Jamroz i Pan Skubiszewski.
Na pytanie mieszkańca SM czy ze względu na wynajęcie firmy do administrowania czynsze będą podwyższone Pan Jamroz stwierdził,że tak, ale dopiero w przyszłym roku.
W tym momencie przyszedł pracownik SM i stwierdził ,ze ktoś rozpylił w SM gaz paraliżujący i trochę zaczęło drapać w gardle.
Przyjechała policja, ale z tego co mi wiadomo nie złapała sprawcy, pewnie to jakiś mocno niezadowolony członek SM.

niedziela, 24 października 2010

Kolejne posiedzenie rady nadzorczej

W dniu 27.10 o godz 19:30 ma się odbyć kolejne posiedzenie Rady Nadzorczej.
Pan Przewodniczący Jamroz zwołuje je z następującym porządkiem obrad.

1/Informacje Zarządu o ewentualnej zmianie sposobu administrowania SM.
2/Sprawozdania z wykonania planu za pierwszy kwartał i pierwsze półrocze.
3/Omówienie sprawy zdarzenia jakie miało miejsce 14.10.2010 w Sali Konferencyjnej SM.
4/Zatwierdzenie protokołów 11,12,13,14 z poprzednich posiedzeń rad nadzorczych.
5/sprawy różne.

Miałem parę uwag do tego tego porządku obrad i pisma Pana Przewodniczącego, który pod różnymi pretekstami, nie chciałby omawiać - jak to ładnie napisał "zdarzenia w Sali Konferencyjnej".

Te preteksty to:

- brak wcześniejszego poinformowania członków Rady o przebiegu "zdarzenia"

Trochę mnie to zdziwiło, bo poinformowałem o wszystkim na swoim blogu tego samego dnia, nie tylko członków Rady ale i członków spółdzielni, a właśnie ten punkt obrad miał umożliwić zapoznanie się członków rady z wszystkimi faktami, przemyśleniami oraz wnioskami, co do tego " zdarzenia".
Brak takiego punktu w porządku obrad, na pewno nie przyczyni się do większego poinformowania członków rady, a przecież o to podobno tak bardzo troszczy się Pan Przewodniczący.

- kategoryczność moich stwierdzeń, co do charakteru tego zdarzenia w siedzibie spółdzielni, jak pisze ogólnie Pan Przewodniczący - tu już tylko mogę się domyślać, że Pan Przewodniczący nie jest kategorycznie przekonany, ze:

a/cokolwiek znaleziono /było przecież tylko 7 świadków, w tym Prezes i 2 policjantów/
b/było to w sali nr 15, gdzie odbywają się posiedzenia rady/ dla mnie - to sala Rady Nadzorczej, bo odbywają się tam również dyżury rady, dla Pana Przewodniczącego może to pomieszczenie nosić zupełnie inną nazwę, nadal nie zmienia to charakteru zdarzenia /
c/to co znaleziono było urządzeniem podsłuchowym zainstalowanym w przedłużaczu, a nie zwykłym przedłużaczem./ jestem elektronikiem i potrafię odróżnić mikrofon od wkrętu mocującego obudowę - ale myślę,że nie potrzeba do tego aż przygotowania zawodowego i większość ludzi z jakimkolwiek obyciem technicznym, to potrafi.
Najlepiej świadczy to o tym , że ani policjanci ani nawet Pan Prezes Stępień nie mieli wątpliwości, co do charakteru zdarzenia - a Pan Przewodniczący - o dziwo, ma.

d/urządzenie służyło do podsłuchiwania osób przebywających w sali nr 15, gdzie odbywają się dyżury i posiedzenia rady nadzorczej./ tu już tylko logika wnioskowania, o brak której nie posądzałbym nigdy Pana Jamroza - jeżeli urządzenie podsłuchowe znajduje się w pomieszczeniu, gdzie rozmawiają członkowie rady w czasie dyżurów i posiedzeń, to można kategorycznie wnioskować ,ze ci członkowie rady byli podsłuchiwani.
To nie wyklucza oczywiście ,ze inne osoby przebywające w tym pomieszczeniu, też były podsłuchiwane.

W piśmie do Pana Przewodniczącego i Członków Rady Nadzorczej "wyjaśniłem" mu trochę tą "kategoryczność moich stwierdzeń".

Znowu mimo ustaleń z poprzedniej Rady Pan Jamroz - Przewodniczący Rady Nadzorczej nie umieścił w porządku obrad "organizacji pracy Rady Nadzorczej" - czyżby wolał ,żeby praca rady, której jest przewodniczącym, nie była zorganizowana?

Także mimo zapewnień z poprzedniego miesiąca, Pan Jamroz nadal nie zamieścił imiennego grafiku dyżurów członków rady.
Mam nadzieje ,że w końcu to zrobi.

Protokoły z posiedzeń poprzednich rad też wywołały moje zdziwienie.
Uzgadnianie zapisów jest zrozumiałe ale nie zrozumiały jest dla mnie fakt jeżeli w protokole uzgodniliśmy jakieś zapisy np. w lipcowym ,że zarząd przygotuje listę spraw sądowych i wynagrodzeń prawników i ze była to decyzja rady, to w obecnej wersji protokołu powinien pojawić się już ten uzgodniony zapis, a nie ponownie od poczatku dwie wersje.
W ten sposób, jeżeli każde uzgodnienie, ciągle będzie uzgadniane od początku, to nigdy nie zostanie uzgodnione.

A może Pan Przewodniczący nie radzi sobie z organizacją pracy rady, to by tłumaczyło dlaczego nie chce tego omówić i poprawić.

Zawsze zostanie Państwu mój blog, jako źródło informacji.

czwartek, 14 października 2010

Dyżur rady 14 października 2010

Dzisiejszy dyżur był bardzo ciekawy.
Na dyżurze początkowo byłem ja i Pan Sypniewski.
Wspomniałem mu, że na ostatnim posiedzeniu rady Pan Klitenik sugerował ,że w pokoju Rady Nadzorczej, może być podsłuch.

Pan Sypniewski zaczął oglądać przedłużacz, który leżał na oknie.
Był on włączony do kontaktu ale nie służył do podłączenia żadnego urządzenia.
Pan Sypniewski stwierdził, że w jednym otworze po wkręcie znajduje się miniaturowy mikrofon.
Na dyżur właśnie przyszedł Pan Bańkowski , który pomagał rozkręcić przedłużacz.
Po rozkręceniu okazało się ,ze faktycznie w środku przedłużacza jest nadajnik , a mikrofon wyprowadzono do otworu po wkręcie.

Pewnie, ktoś bardzo chciał wiedzieć o czym rozmawiają członkowie rady.
Zawiadomiliśmy natychmiast policje.
Funkcjonariusze przyjęli zgłoszenie i ma być przeprowadzone dochodzenie w tej sprawie.
Jakoś nie wierzę, że namierzą odbiornik i jego właściciela, ale jeżeli trochę się przyłożą i przesłuchają odpowiednie osoby, to kto wie.
Może trochę zbyt pochopnie ujawniliśmy ten podsłuch, trzeba było zrobić swoje prywatne śledztwo.
W przyszłości trzeba tak zrobić, bo jakoś wydaje mi się, że poglądy członków rady mogą nadal interesować właściciela odbiornika.

piątek, 1 października 2010

Posiedzenie rady w dniu 28 września 2010 roku

We wtorek o godz. 19:30 odbyło się kolejne posiedzenie rady.

W porządku obrad były

1/Omówienie zmian w administrowaniu spółdzielnią ewentualne podjecie uchwały.

2/Sprawy różne


W posiedzeniu uczestniczyło 8 członków rady, Pan Sypniewski nie mógł uczestniczyć z powodu wyjazdu za granicę.
W posiedzeniu jak zwykle brało udział kilku Przedstawicieli zainteresowanych wnikliwiej tym, co dzieje się w naszej SM.

Pan przewodniczący Jamroz początkowo planował przegłosowanie przez Radę wyproszenia Przedstawicieli, podczas omawiania zmian w sposobie administrowania SM.
Jak zwykle pod pretekstem, że wszystko musi być tajne i poufne , bo „wróg czuwa”.

Pan przewodniczący Jamroz jakoś zapomina o braku podstaw prawnych takich decyzji.
Obecność Przedstawicieli na posiedzeniach rady wynika nie z jego dobrej woli ale z regulaminu rady uchwalonego i zatwierdzonego przez Zebranie Przedstawicieli.
ZPCz jest organem nadrzędnym nad Radą Nadzorczą i rada nie ma żadnych możliwości zmian tych decyzji ZPCz czy zawieszenia jakiś postanowień ZPCz, tylko dlatego ,ze akurat pan przewodniczący czy zarząd uznają je za niewygodne.


Pan Jamroz zrezygnował w końcu z tego wcześniejszego zamiaru, co świadczy, że jednak i do Pana Jamroza docierają, chociaż bardzo powoli, jakieś niewielkie potrzeby jawności.
Pewnie dzieje się to – mam taką nadzieje - za pośrednictwem osób czytających ten blog.

Drugim pozytywnym objawem jest to ,ze Pan Jamroz zaczyna zauważać ,ze nie wszystko można przegłosować, nawet jak ma się poparcie „urobionej większości rady” – to cytat z Pana przewodniczącego, który zaraz dodał, że chodzi mu o urobienie słowne, a nie finansowe.
Gdy może opacznie i trochę zbyt bezpośrednio, tak to stwierdzenie zrozumiał inny członek rady.

Jeszcze na poprzedniej radzie Pan Jamroz chciał w ten sam sposób przegłosować, żebym zmienił adres mojego bloga, bo zabieram „przestrzeń internetową” prezesom i nie wątpię, ze pewnie by to przegłosował 5:4
Ale po opinii obsługi prawnej ,ze nie będzie to miało żadnego skutku faktycznego, sam zrezygnował .

Jeszcze jednak przed nim daleka droga do zmiany mentalności w stosowaniu prawa.
Prawo powinno być stosowane zgodnie z jego literą w interesie członków SM, a nie tylko wąskiej grupy osób, która najlepiej działa, kiedy wszystko jest tajne i poufne, szczególnie przed członkami SM ponoszących koszty i konsekwencje takich działań.
Wtedy można zniekształcić każdą informacje, a prawdziwe dane znają tylko bardzo nieliczni.
Ja mam zupełnie inny pogląd.
Uważam, że tylko powszechna prawdziwa informacja zgodna z prawem, zapobiega kłopotom i patologiom.
W zarządzaniu majątkiem państwowym jakoś nie przychodzi nikomu do głowy czegoś ukrywać.
No może czasami przychodzi ale o tym zwykle dowiadujemy się z kroniki kryminalnej.
Przetargi są jawne i dostępne w Internecie.
Obecnie w trybie dostępu do informacji publicznej można zażądać praktycznie każdego dokumentu potwierdzającego decyzje urzędnika i nie trzeba być stroną w sprawie tej decyzji.

W naszej SM nie od razu da się coś zmienić w mentalności niektórych osób.
Dobrym przykładem, było moje pytanie na ostatniej radzie do zarządu w sprawie zamieszczania w Internecie zgodnie z ustawą o SM z 2007 roku protokołów z posiedzeń zarządu.
Tu prezes stwierdził , ze ciągle chce je zamieszczać ale nadal nie może, od prawie już 4 lat , bo nie wie co w tych protokołach jest danymi wrażliwymi, które nie mogą być publikowane, a co nie.
Argument trochę śmieszny, jakoś w innych SM nie ma z tym problemów, a u nas to problem na całe lata, ba dziesięciolecia.
I tu najlepsze, Pan prezes i przewodniczący jednym głosem stwierdzili ,ze jak będą naciski w sprawie zamieszczania zgodnie z prawem informacji na stronie internetowej, co zapisane jest w ustawie, to SM zlikwiduje stronę i już nie będą musieli przestrzegać tego punktu ustawy.
Znowu zapominacie Panowie ,ze to nie wy jesteście właścicielami Spółdzielni ale jej członkowie w których imieniu i na rzecz działacie.
Członkowie SM jednoznacznie wypowiedzieli się na zebraniach Grup Członkowskich i ZPCz za jawnością i realizacją zapisów ustawy z 2007r.a stosowanie takich nieuczciwych chwytów tez pewnie ocenią bardzo jednoznacznie.



Przebieg rady

1/Zmiany w administrowaniu SM.

Zarząd w przesłanych materiałach wbrew swoim deklaracjom na poprzedniej radzie znowu nie zawarł żadnych konkretów, mają się one pojawić dopiero w przyszłości.

Jedyny stały konkret, to trzeba podjąć uchwałę jak najszybciej, bo rada musi koniecznie uchwalić odstąpienie od konkursu ofert i przyjęcie do akceptacji takiego sposobu przeprowadzenia zmian, gdzie właściwie zarząd zdecyduje całkowicie o wyborze firmy do administrowania, o kosztach jej działalności i sposobie zmian organizacyjnych SM.
Jakoś niektórych członków rady nie zastanawia fakt, że przez wiele miesięcy zarząd praktycznie nie opracował wnikliwych planów i analiz takiego pomysłu.
Osobom które go proponowały prezes stwierdzał oficjalnie, ze nie da się go zrealizować.
Nagle rada ma błyskawicznie i w ciemno podejmować uchwałę o akceptacji jakiegoś wariantu takiego pomysłu, bez poznania jego bliższych szczegółów, a szczególnie kosztów.
Rola nadzorcza i kontrolna rady nie polega, a przynajmniej nie powinna polegać na ochronie wszystkich poczynań zarządu bez względu na ich konsekwencje.
A pretekst, że trzeba to zrobić błyskawicznie, jak zwykle był tylko pretekstem.
Nie podejmowanie decyzji przez wiele miesięcy, a później działanie z maksymalnym pośpiechem, nie wróży najlepiej takim formom podejmowania decyzji i ich skutkom.


Dlatego złożyłem wniosek o nie podejmowanie w takiej formie uchwały i oświadczenie do protokołu, którego treść zamieszczam

==================================================


Warszawa 28.09 .2010


Marek Wojtalewicz

Członek rady nadzorczej


Oświadczenie do protokołu z posiedzenia rady w dniu 28 września 2010 r. dotyczące zmian w sposobie administrowania spółdzielnią.


Na ostatnim posiedzeniu rady zarząd zobowiązał się przedstawić radzie nadzorczej pisemnie wnikliwą analizę prawna , finansową i organizacyjną zmian w sposobie administrowania spółdzielni.

Ta analiza powinna być zrobiona z wyprzedzeniem przed grudniem 2009 roku, a już na pewno wiele miesięcy wcześniej.

Informacje, które obecnie przedstawił zarząd nie wnoszą nic nowego, oprócz jedynej sensownej „rachunku powierniczego” .

Wszystko z pozostałych zagadnień jest nieznane, ani koszty, ani skuteczność prawna takiego rozwiązania, ani rzeczywiste zmiany organizacyjne.
Nadal rada nie zna skutków prawnych, finansowych i organizacyjnych podjęcia takiej decyzji.

Z moich informacji prawnych wynika ,ze rada nie ma kompetencji do podejmowania uchwał w sprawie tak zaproponowanych rozwiązań.

Przy takim systemie wprowadzenia firmy zewnętrznej do administrowania SM, potrzebna byłaby zgoda wszystkich członków SM, a co najmniej Zebrania Przedstawicieli .
To można było już dawno zrobić, ale jak widać zarząd z nieznanych przyczyn nie chciał zrobić tego z wyprzedzeniem, nie przewidując skutków niekorzystnego wyroku dla SM.

Obecnie propozycja zarządu dla rady, aby podjęła uchwałę w tej sprawie, jest tylko jakąś próbą ochrony zarządu przed ewentualną odpowiedzialnością za skutki swoich, być może błędnych decyzji.
W konkluzji rada nie ma prawa i nie powinna podejmować takiej uchwały.
Szczególnie ,ze jest to znowu uchwała „In blanco” , której skutki finansowe, prawne i organizacyjne rada ma poznać dopiero w przyszłości, tego nawet nie ukrywa zarząd w swoich informacjach.

Co do technicznych rozwiązań tego problemu, to przy takim rozwiązaniu powinien być zorganizowany otwarty konkurs na taką firmę administrującą, a nie oferta tylko do konkretnej firmy, pewnie znanej już zarządowi.
Chodzi tu o zbyt duże pieniądze.
Taki system wyboru firmy do administracji, może stwarzać wrażenie sposobu na wyprowadzenie pieniędzy członków SM, pod pozorem wynagrodzenia dla zewnętrznej firmy, szczególnie bez ogłoszenia wcześniejszego konkursu.

W związku z powyższym proponuje albo zarząd przeprowadził to prawidłowo z wnikliwa analizą.
Albo może to zrobić tak ale na swoje ryzyko i odpowiedzialność, mając świadomość ,ze może działać na szkodę SM i wbrew prawu.
W żadnym wypadku nie powinno być tak ,ze zarząd podejmuje decyzje o nieznanych radzie skutkach, finansowych, prawnych i organizacyjnych, a rada ma je tylko firmować, chroniąc zarząd przed odpowiedzialnością.


Z poważaniem

Marek Wojtalewicz

==========================================================================
W podobnym duchu niezależne oświadczenie do protokołu złożył również Pan Henryk Klitenik.

Skan treści oświadczenia poniżej:

W końcówce oświadczenia Pan Klitenik zaapelował do zarządu o to, że w obecnej sytuacji powinien on złożyć wniosek o obniżenie swojej pensji.
Prezes Stępień, któremu taka myśl pewnie nawet nie przyszła do głowy, stwierdził, że to nie zarząd ustala sobie pensje.
Co do samej uchwały to obsługa prawna stwierdziła ,ze jest to uchwała właściwie o poinformowaniu tylko rady o ogólnej koncepcji zarządu.
W tytule projektu uchwały jednak była akceptacja, a nie tylko informacja.
Na dodatek zarządowi zależało na odstępstwie od konkursu.
Zgodnie z regulaminem konkursy powinny dotyczyć zatrudniania wszystkich firm.
Sekretarz rady A. Bańkowski zgłosił odstąpienie od konkursu ofert na rzecz wyboru firmy przez zarząd.
Co zostało przegłosowane 5:3
Jak widać regulamin regulaminem, a zawsze można przegłosować odstępstwo.

Wniosek Pana Klitenika o zmianę słów - akceptacja na - przyjęcie informacji, też nie uzyskał większości.
Za było trzech członków rady.
Kolejny wniosek Pana Klitenika, żeby do uchwały załączyć wniosek zarządu przesłany do rady o dziwo został przyjęty.
Jak odniosłem wrażenie - mimo niezadowolenia zarządu.

Jak pewnie już się Państwo domyślacie uchwała została przegłosowana 5 za 3 przeciw .
Przeciw uchwale w takiej wersji byli Klitenik, Wojtalewicz, Kołnierzak, co podano do protokołu.


Następnym punktem były:

2. Sprawy różne

Jak zwykle Pan Przewodniczący zastosował manewr „Przedstawicielom już dziękujemy”, moim zdaniem akurat tu, zupełnie nie uprawniony , bo w sprawach różnych nie przeczytał nawet żadnego z pism do rady, co uzasadniałoby obawę przed ujawnieniem ewentualnych danych wrażliwych z takiego pisma, co zawsze jest pretekstem do wyproszenia Przedstawicieli.

W tym punkcie członkowie rady zadawali pytania zarządowi:

Pan Klitenik spytał się o problemy z Galerią Ursynów i usuwaniem skutków po pożarze.
A także z pismem w sprawie obniżenia czynszu dla osób poszkodowanych.
Odpowiedź zarządu trochę mnie zdziwiła.
Pan prezes stwierdził ,ze nie ma problemów z Galerią Ursynów, są tylko problemy z jej mieszkańcami, bo zapraszają jakieś media i nagłaśniają swoje problemy.
Czynszów obniżyć się nie da , bo SM ponosi przecież koszty, a za nie działająca windę czy domofon, SM nie nalicza im przecież opłat.
Zresztą jak to bardzo fantazyjnie stwierdził Pan prezes Stępień - „że robi co może w tej sprawie, a to przecież nie on podpalił Galerię Ursynów” .
Pan Klitenik poruszył sprawę braku przekierowywania telefonów z konkretnego działu do sekretariatu.
Jeżeli nikt nie odbiera, to trzeba zadzwonić jeszcze raz.
Druga sprawa - czy firma od wywozu śmieci nie nalicza za puste kontenery.
W obu sprawach prezes Stępień ma to wyjaśnić.

Pan Karpiński poruszył sprawę braku daszku nad jedną klatką na Lanciego 10 G
A Pan Golatowski zgłosił problem nie zamykanych drzwi w budynku KEN po pożarze.
Pani Kołnierzak poruszyła problem spotkania z firmą Biedronka w sprawie zbyt głośnych wentylatorów. Ze zdziwieniem dowiedziała się ,ze spotkanie jest następnego dnia o 15 i podobno okoliczni mieszkańcy mają być – tylko, że nikt ich nie powiadomił – co z kolei zdziwiło prezesa.
Stanęło na tym ,ze prezes sam porozmawia z Biedronką i przekaże szczegółową informacje.


Ja niestety z pospiechu nie zabrałem wszystkich przygotowanych wcześniej tematów i z pamięci poruszyłem tylko parę kwestii:

a/protokoły z posiedzeń zarządu - dlaczego zarząd nie przestrzega ustawy o SM z 2007 r i nie zamieszcza ich w Internecie.
Tu jak już wcześniej pisałem padła groźba ,ze jak będą naciski ze strony członków SM, to zamkną w ogóle stronę internetową spółdzielni .
Na szczęście prezes i przewodniczący nie mogą zamknąć całego Internetu,.
Pewnie gdyby mogli, to wzorem chińczyków, chociaż by go ograniczyli.
.
b/lustracja – dlaczego zarząd nie podpisał jeszcze protokołów lustracji
Tu padła odpowiedź która wprawiła mnie znowu w ogromne zdumienie.
W związku rewizyjnym twierdzą ,ze lustracja skończyła się w czerwcu, protokół osobiście prezes związku przywiózł pod koniec lipca.
Jeszcze w sierpniu Pan prezes Stępień twierdził ,że musi przeczytać protokół, bo ma przeszło 300 stron i to musi trwać.
A teraz:
Prezes Stepień stwierdził, że Związek Rewizyjny nie przysłał mu jeszcze "właściwego" protokołu lustracji.

Pani Dobrodziej z obsługi prawnej dodała ,ze przecież musi być jakiś "kompromis"
Ciekawe "kompromis" między kontrolerem, a kontrolowanym , może to zarząd powinien napisać ten protokół lustracji, wtedy na pewno byłby „właściwy”.
Mam nadzieje ,że prezes związku i lustratorki nie pójdą na żadne kompromisy, a jest to tylko myślenie życzeniowe Pana prezesa.
Lustratorzy, którzy chcieliby zawierać kompromisy z lustrowanymi, tez powinni być zlustrowani i to bezkompromisowo i myślę, że mają tego świadomość.
Ta lustracja jest już nie tylko sprawą związku rewizyjnego i zarządu.




c/dlaczego brakuje odpowiedzi na część pism do zarządu, które miały być wysłane do 15.09.
Ja nadal nie dostałem odpowiedzi na pismo z 5.08, będące właściwie ponagleniem w sprawie pisma z 1. 03 .
Pan Przewodniczący obiecał osobiście wyjaśnić sprawę.

d/co z danymi o skuteczności prawników SM i ich wynagrodzeniu, plus wyjaśnienie kwoty 40 tys zł na organy samorządowe.
Rada zażyczyła sobie tych danych w lipcu, obecnie już październik i nic.
Prezes bardzo zawile tłumaczy ,ze zgłosił sprawę do prawników współpracujących z SM, ale spraw jest dużo i to musi trwać.
I on będzie „monitował” i „ponaglał” .
Jakoś mam dziwne wrażenie ,że to monitowanie i ponaglanie może trwać jeszcze bardzo długo.
Ale jak Pan prezes liczy na jakieś zniechęcenie dociekliwych członków rady w tej sprawie, to się myli.

e/Spotkanie z wszystkimi finansującymi Belgradzką 14

Prezes Stępień był zaskoczony jak o to spytałem , bo on nic nie wie.
Pan Jamroz na pytanie ,ze przecież obiecał do 8 .10 takie spotkanie finansującym na dyżurze rady w dniu 20 września, stwierdził tu cytuje - ja wiem co powiedziałem do 8. 10, to ja miałem zawiadomić prezesa o chęci spotkania wyrażonej przez finansujących.???
I nawet żeby to potwierdzić spytał się oficjalnie prezesa czy czytał jego uwagę pisemną w tej sprawie.
Pan prezes stwierdził ,ze nie.
Dziwne Pan Jamroz prawie codziennie spotyka się z Panem Stępniem, a tu proszę oficjalnie komunikują się na piśmie.
I od 20 do 28 jeszcze pismo nie dotarło.
Proponuje zmienić tego gołębia pocztowego na szybszego i młodszego , bo ten używany do tej komunikacji trochę się pewnie zestarzał.
Stwierdziłem ,ze Pan prezes już został właśnie zawiadomiony oficjalnie na radzie, to kiedy będzie to spotkanie ?
Pan prezes powiedział ,ze jest wiele pilniejszych spraw ale może obiecać ,ze do końca tego tygodnia będzie mógł określić termin!!!
Dodałem jeszcze , żeby zawiadomienia do finansujących nie były wysyłane tego samego dnia spotkania - jak to było ostatnio.
Prezes zapewnił ,że tak nie będzie,
Pan v-ce przewodniczący rady Pan Karpiński bardzo dowcipnie stwierdził, że będą rozsyłane dopiero po spotkaniu.

f/sprawa budowy 4 komórek na części wspólnej garaży podziemnych Lanciego 10g

Spytałem się co to za sprawa pozwolenia na budowę nr 263/D/10 dla SM Przy Metrze na wybudowanie węzła sanitarnego i 4 piwnic lokatorskich na terenie podziemnej części powierzchni garażowej.
Prezes długo i kwieciście wyjaśniał, ze jest potrzeba komórek dla mieszkańców z tego budynku i z okolicznych.
Na precyzyjne pytanie, jak to jest możliwe ,ze na części wspólnej budynku po rozliczeniu, gdzie ma powstać wspólnota niezależna od SM, SM chce budować jakieś pomieszczenia bez zgody mieszkańców.
Prezes już dość mętnie stwierdził, ,ze są różne koncepcje ,ze będzie to w gestii wspólnoty albo spółdzielni, że przecież właściwie jeszcze nic nie wybudowano, to nie ma problemu.
A zezwolenie na budowę przecież nie musi być wykorzystane ale na pewno nikt z finansujących Lanciego 10 G na tym nie straci .


g/Co z oświadczeniami Inżynierii o zejściu z hipoteki na swoja rzecz w budynku Belgradzka 14.

Pan prezes stwierdził ,ze dopóki jest wpis komornika to sprawa hipotek jest bezprzedmiotowa.
Jak by wpis spadł, to wtedy wrócimy do sprawy i Inżynieria da takie oświadczenie.

Na następnym posiedzeniu powinny być w końcu zasady pracy rady i zasady współpracy z zarządem.
Propozycje tych zasad można składać do 12.10.

W końcu Pan Jamroz po 3 miesiącach zdecydował się wprowadzić grafik imienny dyżurów rady w październiku i obiecał umieścić go w Internecie oraz na tablicy SM.
Ciekawe czy tego dotrzyma?

Następne posiedzenie rady odbędzie się w październiku, konkretny termin na razie nieznany.